Uczeń z Gostynia sfałszował wpis w dzienniczku praktyk. Grozi mu do 8 lat więzienia
Chciał zakończyć rok szkolny bez problemów, a może usłyszeć wyrok nawet do 8 lat więzienia. W Gostyniu policja bada sprawę 17-letniego ucznia Zespołu Szkół Zawodowych, który miał podrobić ocenę z zajęć praktycznych i wykorzystać ją tak, jakby była prawdziwa.
Jak doszło do ujawnienia fałszerstwa
Sprawa zaczęła się 2 lipca, kiedy do policjantów z Gostynia trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez jednego z uczniów miejscowego Zespołu Szkół Zawodowych. Z przekazanych informacji wynikało, że nastolatek, chcąc zaliczyć rok szkolny, miał dostarczyć wychowawcy książeczkę z dzienniczkiem zajęć praktycznych uzupełnioną przez pracodawcę.
Według ustaleń, 19 czerwca wieczorem uczeń wysłał wychowawcy na prywatny numer telefonu zdjęcie strony z książeczki. Widniała tam ocena „dostateczna”, a dokument miał zawierać dane pracodawcy, pieczęć zakładu pracy i podpis. Taki zestaw elementów nie wzbudził wówczas podejrzeń nauczyciela, przez co uczeń ukończył rok szkolny i odebrał świadectwo.
Rozmowa z pracodawcą i szybka weryfikacja
Kilka dni później wychowawca został poproszony o kontakt z pracodawcą 17-letniego ucznia. To właśnie wtedy sprawa zaczęła się wyjaśniać. W rozmowie okazało się, że dziennik zajęć praktycznych w ogóle nie został jeszcze wypełniony przez pracodawcę i nadal znajdował się w zakładzie pracy.
Gdy nauczyciel pokazał pracodawcy przesłane zdjęcie z oceną „dostateczną”, ten zaprzeczył, by wpisywał jakąkolwiek ocenę do dokumentu. W praktyce oznaczało to, że uczeń posłużył się materiałem, który nie miał pokrycia w rzeczywistości.
Zarzuty i możliwe konsekwencje
Policjanci przedstawili nastolatkowi zarzut sfałszowania dokumentu w postaci rocznej oceny z zajęć praktycznych oraz posłużenia się nim jako autentycznym. Jak przekazała Monika Curyk z gostyńskiej policji,
„Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu. Teraz grozi mu kara od 3 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.”
Monika Curyk, gostyńska policja
To oznacza, że sprawa nie skończy się jedynie szkolną interwencją. Z perspektywy prawa karnego fałszowanie dokumentów i używanie ich jako prawdziwych to poważne przestępstwo, a w tym przypadku mowa o dokumencie związanym z przebiegiem nauki i zaliczeniem praktyk zawodowych.
Dlaczego ta sprawa ma znaczenie dla mieszkańców
Historia z Gostynia pokazuje, jak ważna jest rzetelna weryfikacja dokumentów w szkołach zawodowych i zakładach pracy. Dla lokalnej społeczności to sygnał, że nawet pozornie drobne próby „załatwienia” formalności mogą zakończyć się poważnymi konsekwencjami prawnymi. W sprawach dotyczących edukacji i praktyk zawodowych kluczowe są zaufanie, kontrola i odpowiedzialność po obu stronach.
Takie zdarzenia mają też znaczenie dla pracodawców przyjmujących uczniów na praktyki. Jeśli dokumenty są przesyłane elektronicznie, a nie bezpośrednio potwierdzane, łatwo o nieporozumienie lub próbę nadużycia. Ta sprawa pokazuje, że warto dokładnie sprawdzać każdy wpis, zanim stanie się podstawą do zaliczenia roku szkolnego.
Co dalej w tej sprawie
Nastolatek usłyszał już zarzut, a dalsze decyzje zależą od toku postępowania prowadzonego przez policję i prokuraturę. Na ten moment wiadomo, że przyznał się do winy, a grożąca mu kara jest surowa. Sprawa pozostaje więc otwarta, a jej finał będzie należał do wymiaru sprawiedliwości.
Informacje przekazała Komenda Powiatowa Policji w Gostyniu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!