Próbował zabić żonę i uprowadzić ją autem. Akt oskarżenia trafił do sądu
Na placu Metziga w Lesznie doszło do ataku, który według prokuratury miał być zaplanowany z wyprzedzeniem. 45-latek jest oskarżony o usiłowanie zabójstwa swojej żony, zmuszanie jej do określonego zachowania oraz krótkotrwały zabór pojazdu.
Sprawa trafiła już do sądu, a mężczyzna od chwili zatrzymania pozostaje w tymczasowym areszcie. Śledczy twierdzą, że do zdarzenia doszło 25 października 2025 roku, a przygotowania do ataku miały rozpocząć się jeszcze wcześniej.
Według śledczych atak był wcześniej zaplanowany
Z ustaleń prokuratury wynika, że małżonkowie od pewnego czasu żyli w separacji. W ocenie śledczych oskarżony miał podjąć decyzję o odebraniu życia żonie i przygotować się do tego przed spotkaniem. Z mieszkania swojej siostry zabrał nóż, po czym udał się na miejsce, gdzie miał pojawić się pokrzywdzona.
Gdy kobieta przyjechała samochodem i wysiadła z auta, mężczyzna zwrócił jej uwagę na rzekomo uchyloną szybę. Kiedy pochyliła się, by sprawdzić wnętrze pojazdu, wykorzystał moment i miał wepchnąć ją do środka. Następnie zadawał jej ciosy nożem.
Próba ucieczki, pościg i kradzione auto
Mimo obrażeń kobieta próbowała wydostać się z samochodu. Jak ustalono, sprawca przesunął ją na fotel pasażera, sam zajął miejsce kierowcy i odjechał. Pokrzywdzona ponownie zdołała opuścić pojazd, ale mężczyzna miał zmusić ją do powrotu do auta.
Przełom nastąpił na skrzyżowaniu, gdy samochód stanął przed światłami. Kobieta wykorzystała chwilę i uciekła. Oskarżony wybiegł za nią, próbując siłą wciągnąć ją z powrotem do środka. Szamotaninę zauważył przypadkowy mężczyzna, który ruszył kobiecie z pomocą i przerwał atak. Napastnik odjechał, a później porzucił auto w Gołańcu.
Zarzuty, areszt i dalszy bieg sprawy
Po zdarzeniu 45-latek został zatrzymany przez policję. W postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową w Lesznie usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa, zmuszania do określonego zachowania oraz krótkotrwałego zaboru pojazdu.
Do winy przyznał się jedynie częściowo - potwierdził tylko ostatni z zarzutów. Po zakończeniu śledztwa akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Poznaniu. Jeżeli sąd uzna go za winnego usiłowania zabójstwa, grozi mu nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Takie sprawy mają szczególne znaczenie dla lokalnej społeczności, bo pokazują, jak ważna jest szybka reakcja świadków, współpraca służb i skuteczne zabezpieczenie osób zagrożonych przemocą. To także przypomnienie, że nawet pozornie zwykłe spotkanie może przerodzić się w dramat wymagający natychmiastowej interwencji.
Co będzie dalej w tej sprawie
Teraz o losie oskarżonego zdecyduje sąd. Postępowanie będzie dotyczyć nie tylko samego przebiegu ataku, ale też zamiaru przypisywanego mężczyźnie przez prokuraturę oraz okoliczności użycia samochodu do oddalenia się z miejsca zdarzenia.
Na tym etapie najważniejsze jest to, że akt oskarżenia formalnie otwiera drogę do procesu, w którym zostaną ocenione wszystkie zebrane dowody i zeznania.
Źródło: Prokuratura Rejonowa w Lesznie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!