Poniedziałek, 13 lipca 2026
Imieniny: Małgorzata, Henryk, Ernest

Kajakarz wpadł do jeziora w Wielkopolsce. Interweniowali policjanci i ratownicy WOPR

Na Jeziorze Błędno doszło do groźnej sytuacji, w której 20-letni kajakarz wypadł z łódki i zaczął dryfować, a jego koledzy nie zdołali sami wydostać go z wody. Pomoc przyszła szybko, bo w pobliżu patrolowali akwen policjanci z Komisariatu Policji w Zbąszyniu.

Do zdarzenia doszło około godziny 18:00, gdy grupa około 30 kajakarzy płynęła z Grójca do Strzyżewa. Cała sytuacja mogła zakończyć się znacznie gorzej, gdyby nie policyjna łódź, która była już na jeziorze w ramach prowadzonych działań.

Interwencja na Jeziorze Błędno

Policjanci z Zbąszynia patrolowali jezioro, gdy zauważyli problem jednego z uczestników spływu. Mężczyzna wypadł z kajaka i znalazł się w wodzie, a osoby płynące razem z nim próbowały mu pomóc, jednak bez skutku.

Funkcjonariusze podpłynęli natychmiast i bezpiecznie zabrali mężczyznę na pokład. Dzięki temu nie doszło do tragedii, a sam kajakarz nie odniósł obrażeń.

W pewnym momencie jeden z uczestników wypadł z kajaka i zaczął dryfować. Mimo usilnych prób koledzy nie byli w stanie wyciągnąć go z wody. Na szczęście policyjny patrol, który w swoich zadaniach miał sprawdzenie jeziora, szybko podpłynął łódką policyjną i bezpiecznie wyciągnął mężczyznę na łódź

policjanci z Nowego Tomyśla

Nietrzeźwi uczestnicy spływu

Po dopłynięciu do brzegu okazało się, że poszkodowany miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Z kolei jego 33-letni kolega również był nietrzeźwy - badanie wykazało blisko 1 promil alkoholu.

Obaj mężczyźni, mieszkańcy powiatu, muszą liczyć się z konsekwencjami. Za pływanie kajakiem w stanie nietrzeźwości grozi mandat w wysokości 2500 zł. Jeden z uczestników został już ukarany mandatem, a wobec drugiego policja skierowała wniosek o ukaranie do sądu.

Jak podkreślają funkcjonariusze, mężczyznom nic się nie stało.

Do akcji włączyli się ratownicy WOPR

Na prośbę policjantów do działań dołączyli także ratownicy WOPR Zbąszyń. Ich zadaniem było sprawdzenie pozostałych uczestników spływu oraz kontrola tego, czy wszyscy mają odpowiednie kamizelki ratunkowe i czy nie potrzebują dodatkowego wsparcia.

Część grupy zakończyła spływ na miejscu, a 10 kajaków zostało eskortowanych do tamy. Łącznie sprawdzono też, czy pozostali uczestnicy mogą bezpiecznie kontynuować dalszą drogę lub zakończyć wycieczkę bez ryzyka.

Dlaczego to ważne dla mieszkańców regionu

To zdarzenie pokazuje, jak szybko pozornie zwykła rekreacja może zamienić się w niebezpieczną akcję ratunkową. Jeziora i spływy kajakowe są popularną formą wypoczynku także w Wielkopolsce, dlatego każda taka interwencja przypomina, że na wodzie nie ma miejsca na brawurę ani lekceważenie zasad bezpieczeństwa.

W lokalnej społeczności ważne jest również to, że służby były obecne na miejscu i mogły zareagować bez zwłoki. Właśnie taka gotowość patrolu oraz wsparcie WOPR sprawiły, że cała sytuacja zakończyła się bez obrażeń.

Co dalej po tej interwencji

Sprawa dwóch mężczyzn nie kończy się na samej akcji ratunkowej. Policja zastosowała wobec nich przewidziane prawem konsekwencje, a jeden z przypadków trafił już do sądu. To kolejny sygnał, że pływanie pod wpływem alkoholu może skończyć się nie tylko mandatem, ale też postępowaniem przed wymiarem sprawiedliwości.

Informacje przekazała Komenda Powiatowa Policji w Nowym Tomyślu.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Doświadczony naczelny z 22-letnim stażem, pilnuje wiarygodności i tempa lokalnych newsów.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!