Drukowała własne kody kreskowe i oszukiwała na zakupach. Usłyszała 11 zarzutów
Wystarczyły własnoręcznie przygotowane etykiety, by przez kilka miesięcy płacić za zakupy mniej, niż wynikało z ceny wybranych produktów. Policyjna analiza wykazała, że w ten sposób doszło do 11 oszustw, a straty sklepów oszacowano na 795,30 zł.
Sprawa wyszła na jaw po zgłoszeniu sklepu
Cała historia zaczęła się pod koniec maja, gdy przedstawiciele jednego z wielkopowierzchniowych sklepów w Kościanie zawiadomili policję o nieprawidłowościach. To właśnie od tego momentu funkcjonariusze zaczęli porządkować zebrane materiały i odtwarzać sposób działania osoby odpowiedzialnej za nietypowe oszustwo.
Jak wynika z ustaleń śledczych, schemat był powtarzany przez około trzy miesiące. Kobieta najpierw w domu drukowała kody kreskowe przypisane do tańszych produktów, a następnie wykorzystywała je podczas zwykłych zakupów, podmieniając oznaczenia na droższych artykułach.
Jak działał mechanizm oszustwa
Klucz do całego procederu tkwił w kasach samoobsługowych. Po naklejeniu przygotowanej wcześniej etykiety na droższy towar kobieta skanowała podmieniony kod, a system naliczał cenę znacznie tańszego produktu. W praktyce pozwalało jej to zapłacić mniej, niż powinna za rzeczywisty koszyk zakupów.
Takie działanie nie ograniczyło się do jednego sklepu. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Kościanie ustalili, że od lutego do końca kwietnia kobieta dopuściła się w ten sposób 11 oszustw. Zdecydowana większość zdarzeń, bo 10, miała miejsce w Kościanie, a jedno w Poznaniu.
Zarzuty i grożąca kara
Dzięki zgromadzonym dowodom śledczy ustalili tożsamość podejrzanej. Okazała się nią 50-letnia kobieta, która usłyszała łącznie 11 zarzutów oszustwa. Teraz to sąd oceni jej odpowiedzialność i zdecyduje o dalszym biegu sprawy.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami za przestępstwo oszustwa grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. W tej sprawie kluczowe znaczenie miały zarówno zgłoszenie sklepu, jak i późniejsza analiza materiału dowodowego, która pozwoliła odtworzyć cały mechanizm działania.
Dlaczego ta sprawa ma znaczenie dla mieszkańców
Choć kwota strat nie jest wysoka w skali dużej sieci handlowej, takie przypadki wpływają na bezpieczeństwo i uczciwość zakupów w lokalnych sklepach. Dla mieszkańców to także sygnał, że kasy samoobsługowe, choć wygodne, wymagają czujności ze strony personelu i klientów.
- sprawa dotyczy sklepu w Kościanie i jednego zdarzenia w Poznaniu,
- oszustwo trwało około trzech miesięcy,
- łączna wartość strat wyniosła 795,30 zł,
- podejrzana usłyszała 11 zarzutów.
Postępowanie w tej sprawie dobiegło już etapu sądowego, a ostateczna decyzja należy teraz do wymiaru sprawiedliwości. Informacje przekazała Komenda Powiatowa Policji w Kościanie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!