50-latka z Kościana i Poznania podejrzana o serię oszustw przy kasach samoobsługowych
50-letnia kobieta miała przez kilka miesięcy stosować w sklepach ten sam sposób, a efekt jej działań wyliczono na 795,30 zł. Sprawa dotyczy oszustw w jednym ze sklepów wielkopowierzchniowych i zakończyła się postawieniem 11 zarzutów.
Jak działał schemat oszustwa
Postępowanie rozpoczęło się po zawiadomieniu, które trafiło do policjantów pod koniec maja. Funkcjonariusze z Kościana ustalili, że podejrzana działała regularnie od lutego do końca kwietnia, wykorzystując powtarzalny mechanizm przy zakupach.
Kobieta wcześniej drukowała kody kreskowe przypisane do tańszych produktów, a potem podczas wizyty w sklepie naklejała je na droższe artykuły. Przy kasach samoobsługowych skanowała już podmienione oznaczenia, dzięki czemu płaciła mniej, niż wynosiła rzeczywista cena towaru.
Jak ustalili policjanci, kobieta wcześniej drukowała kody kreskowe należące do tanich produktów, a następnie podczas zakupów wybierała droższe artykuły, na które je naklejała. Przy kasach samoobsługowych skanowała podmienione kody, dzięki czemu płaciła kwotę odpowiadającą cenie znacznie tańszego towaru
st. asp. Jarosław Lemański, oficer prasowy policji w Kościanie
Skala sprawy w Kościanie i Poznaniu
Według ustaleń policji do takich zdarzeń doszło łącznie 11 razy. Aż 10 z nich miało miejsce w sklepie na terenie Kościana, natomiast jeden przypadek odnotowano w Poznaniu.
Łączna wartość strat oszacowana przez śledczych wyniosła 795,30 zł. To właśnie ten bilans stał się podstawą do przedstawienia kobiecie zarzutów oszustwa.
Łącznie 50-latka dopuściła się 11 takich oszustw - 10 razy w sklepie na terenie Kościana oraz raz w Poznaniu. W wyniku jej działania wartość strat wyniosła 795,30 zł
st. asp. Jarosław Lemański, oficer prasowy policji w Kościanie
Zarzuty i możliwy wymiar kary
50-latka usłyszała w sumie 11 zarzutów oszustwa. O dalszym przebiegu sprawy zdecyduje teraz sąd, który oceni zarówno sposób działania kobiety, jak i wszystkie okoliczności ujawnione w postępowaniu.
Za tego rodzaju przestępstwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Policjanci zakończyli już czynności procesowe w tej sprawie.
Dlaczego ta sprawa ma znaczenie dla mieszkańców
To postępowanie pokazuje, że nawet pozornie niewielkie oszustwa w handlu przekładają się na realne straty sklepów i mogą wpływać na codzienne bezpieczeństwo zakupów. Dla lokalnej społeczności to również sygnał, że kas samoobsługowych nie można traktować jako systemu całkowicie odpornego na nadużycia.
Sprawa z Kościana i Poznania może być więc przestrogą zarówno dla klientów, jak i dla handlu, bo podobne mechanizmy oszustw da się wykryć dopiero po analizie powtarzalnych zachowań i zgłoszeń personelu.
Co dalej
Teraz decyzja należy do sądu, który rozstrzygnie o odpowiedzialności 50-latki. Do czasu wydania wyroku pozostaje ona osobą z zarzutami, a ustalenia policji są podstawą do dalszego procedowania sprawy.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Kościanie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!