Piątek, 17 lipca 2026
Imieniny: Aleksy, Bogdan, Martyna

Nocna akcja ratunkowa na jeziorze Niedzięgiel. Trzech młodych mężczyzn w wodzie po wywrotce łodzi

Reklamuj sie w tym artykule

W ciemności, na jeziorze Niedzięgiel, rozegrały się dramatyczne chwile, gdy po wywróceniu prywatnej łodzi o życie walczyło trzech nastolatków i młodych mężczyzn. Zgłoszenie o niepokojących okrzykach i światłach na wodzie uruchomiło wieczorem szeroką akcję ratunkową.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 16 lipca, po godzinie 22:00 w rejonie Skorzęcina. Osoba przebywająca na brzegu usłyszała wołanie o pomoc dochodzące z jeziora, a następnie zauważyła migające światła. To wystarczyło, by natychmiast powiadomić służby.

Alarm po sygnałach z jeziora

Na miejsce skierowano policjantów patrolujących akwen łodzią motorową oraz jednostki straży pożarnej z OSP Witkowo, OSP Skorzęcin i Państwowej Straży Pożarnej. Ratownicy rozpoczęli nocne przeszukiwanie jeziora, które ze względu na warunki i brak pełnej widoczności okazało się wyjątkowo trudne.

Po około 40 minutach funkcjonariusze dostrzegli w wodzie wyczerpanego młodego mężczyznę, który próbował dopłynąć do brzegu. Został wyciągnięty na pokład policyjnej łodzi i przewieziony na ląd, gdzie udzielono mu pierwszej pomocy. Jak ustalono, był to 18-letni mieszkaniec Wrocławia.

Co wydarzyło się na łódce

W dalszej części działań policja ustaliła, że w łodzi znajdowały się jeszcze dwie osoby - również mieszkańcy Wrocławia w wieku 18 i 19 lat. Obaj zdążyli samodzielnie wydostać się z wody i dotrzeć do brzegu jeszcze przed odnalezieniem przez ratowników.

Z wstępnych ustaleń wynika, że młodzi ludzie wypłynęli prywatną łodzią z rejonu gminy Powidz, gdzie spędzali wakacje w jednym z domków letniskowych. W trakcie rejsu jeden z nich wszedł do wody, by popływać, a potem próbował wrócić na pokład w ciemnościach. Ta próba zakończyła się wywróceniem łodzi i jej zatonięciem, przez co cała trójka znalazła się w jeziorze.

Na wodzie dostrzegła również migające światła, co wzbudziło podejrzenia, że mogło dojść do wypadku.

świadek zdarzenia

Stan uczestników i ustalenia policji

Badanie alkomatem wykazało, że wszyscy uczestnicy zdarzenia byli pod wpływem alkoholu. Mimo długiego przebywania w wodzie i ogromnego stresu, żaden z nich nie odniósł poważniejszych obrażeń i nie było potrzeby hospitalizacji.

Akcja pokazała jednak, jak szybko pozornie zwykły wieczorny rejs może przerodzić się w sytuację zagrożenia życia. W tym przypadku kluczowe okazały się reakcja świadka, szybkie zgłoszenie i sprawne działania służb, które prowadziły poszukiwania do momentu odnalezienia wszystkich uczestników zdarzenia.

Dlaczego ta sprawa ma znaczenie dla mieszkańców

To zdarzenie jest ważne dla lokalnej społeczności, bo przypomina, że jezioro Niedzięgiel i okolice Skorzęcina w sezonie letnim przyciągają wielu wypoczywających, a każda chwila nieuwagi na wodzie może skończyć się dramatem. Tego typu interwencje pokazują też, jak istotna jest szybka reakcja świadków i gotowość służb do działania po zmroku.

Dla mieszkańców i turystów to również sygnał, że wypoczynek nad wodą wymaga trzeźwości, rozwagi i przestrzegania podstawowych zasad bezpieczeństwa. W tym przypadku finał był szczęśliwy, ale sytuacja mogła zakończyć się znacznie gorzej.

Co dalej

Policja prowadziła ustalenia dotyczące dokładnego przebiegu zdarzenia i okoliczności nocnej wywrotki łodzi. Uczestnicy, choć mocno wystraszeni, nie wymagali dalszego leczenia, a sprawa pozostaje przykładem tego, jak szybko nad wodą może dojść do realnego zagrożenia życia.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Doświadczony naczelny z 22-letnim stażem, pilnuje wiarygodności i tempa lokalnych newsów.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!