Poniedziałek, 20 lipca 2026
Imieniny: Czesław, Hieronim, Małgorzata

Policja bada pobicie w tramwaju po obronie ukraińskiego chłopca w Poznaniu

Reklamuj sie w tym artykule

Do ataku na starszego poznaniaka miało dojść w tramwaju, gdy stanął w obronie ukraińskiego chłopca zaczepianego przez grupę młodych mężczyzn. Sprawę, która zakończyła się interwencją medyczną i zgłoszeniem na policję, wyjaśniają teraz funkcjonariusze.

Jak doszło do zdarzenia

Według relacji przekazanej dziennikarzom przez żonę poszkodowanego, do zajścia doszło w piątek wczesnym popołudniem. Mężczyzna wracał z Dębca do domu na os. Sobieskiego, kiedy w tramwaju zauważył kilku podchmielonych młodych ludzi, którzy mieli kierować obelgi w stronę ukraińskiego chłopca.

Chłopiec nie odpowiadał na zaczepki, a napięcie wzrosło w chwili, gdy wysiadał z pojazdu. Wtedy jeden z napastników miał uderzyć go w głowę. Drzwi tramwaju zamknęły się, a nastolatek pozostał na przystanku. Wówczas starszy mężczyzna zwrócił uwagę grupie na ich zachowanie, co doprowadziło do głośnej sprzeczki.

Szarpanina przy wysiadaniu z tramwaju

Po opuszczeniu tramwaju przez grupę sytuacja miała eskalować. Jak wynika z przekazanej relacji, jeden z mężczyzn opluł poznaniaka, a ten ruszył za nimi. Doszło do szarpaniny, podczas której jeden z agresorów, opisany jako bardzo wysoki, uderzył go w oko.

Poszkodowany miał na sobie plastikowe okulary, które częściowo zamortyzowały cios. Z rozdzieleniem uczestników zajścia pomogła inna osoba - młoda kobieta. Po wszystkim mężczyzna miał wsiąść do kolejnego tramwaju i samodzielnie wrócić do domu.

Utrata pamięci i hospitalizacja

Rodzina zdołała wysłuchać od niego pierwszej relacji, ale nie potrafił wskazać, w którym dokładnie tramwaju doszło do napaści. Około pół godziny później stan zdrowia mężczyzny wyraźnie się pogorszył: nagle stracił pamięć i nie pamiętał ani samego incydentu, ani wydarzeń z tamtego dnia, a według relacji żony także wcześniejszych lat.

Poszkodowany trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Bliscy chcą nagłośnić sprawę, zwracając uwagę na brak reakcji świadków w chwili, gdy agresja narastała. Ich zdaniem wspólna interwencja pasażerów mogła pomóc zatrzymać przemoc wcześniej.

Co ustala policja

Funkcjonariusze potwierdzają przyjęcie zgłoszenia i analizują okoliczności zdarzenia. Trwa sprawdzanie monitoringu oraz ustalanie szczegółów zajścia, w tym trasy i konkretnego pojazdu, w którym miało dojść do napaści.

Sprawą zajmują się policjanci z Komisariatu Poznań Północ. W opisie przekazanym mediom wskazano też, że rodzina poszkodowanego liczy na odnalezienie świadków, którzy mogliby pomóc w odtworzeniu przebiegu wydarzeń.

Takie incydenty mają znaczenie nie tylko dla jednej rodziny. To także sygnał dla mieszkańców Poznania, jak ważna jest szybka reakcja na przemoc w przestrzeni publicznej, zwłaszcza w środkach komunikacji miejskiej, gdzie świadkowie mogą mieć realny wpływ na bezpieczeństwo innych pasażerów.

Na ten moment wiadomo, że zgłoszenie jest weryfikowane, a policja zbiera materiał dowodowy. Informacje przekazała Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Doświadczony naczelny z 22-letnim stażem, pilnuje wiarygodności i tempa lokalnych newsów.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!