Tożsamość mężczyzny z osiedla Śmiałego potwierdzona po pięciu miesiącach
W połowie lutego w jednym z mieszkań na osiedlu Śmiałego w Poznaniu znaleziono zmumifikowane zwłoki mężczyzny. Dopiero pod koniec czerwca, po pięciu miesiącach, udało się potwierdzić jego tożsamość. To 86-letni Józef Gatesz.
Jak doszło do odkrycia?
Do wejścia do lokalu doszło w wyniku działań komornika. Mieszkanie zostało otwarte, a w środku natrafiono na ciało mężczyzny. Jak ustalono, zwłoki leżały w mieszkaniu od 2022 roku.
O tym, że mężczyzna nie żyje od dłuższego czasu, świadczyły m.in. produkty z datami ważności, które znajdowały się w lokalu. Mimo upływu czasu, mieszkanie nie było zaniedbane pod względem opłat czynszowych – mężczyzna miał ustawione zlecenie stałe, dzięki czemu nie powstały zaległości czynszowe. Prawdopodobne są jednak zaległości za prąd i gaz.
Dlaczego identyfikacja trwała tak długo?
Potwierdzenie tożsamości mężczyzny zajęło śledczym aż pięć miesięcy. Głównym powodem był stan zwłok, który uniemożliwiał szybkie rozpoznanie. Konieczne okazało się przeprowadzenie badań DNA, które pozwoliły na jednoznaczne potwierdzenie, że ciało należało do Józefa Gatesza.
Dopiero wyniki tych badań, uzyskane pod koniec czerwca, dały odpowiedź na pytanie, kim jest mężczyzna znaleziony w mieszkaniu. Przez cały ten czas trwały czynności mające na celu ustalenie tożsamości zmarłego.
Co dalej z pochówkiem?
Pogrzeb mężczyzny jeszcze się nie odbył. Zmarły nie miał bliskich, którzy mogliby zająć się organizacją ceremonii. W tej sytuacji obowiązki te przejął Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie.
Zgodnie z procedurami, pochówek odbędzie się na jednym z poznańskich cmentarzy – Junikowie lub Miłostowie. Grób zostanie oznaczony, aby miejsce spoczynku 86-latka było możliwe do zlokalizowania.
Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców?
Historia mężczyzny z osiedla Śmiałego to przede wszystkim opowieść o samotności. Przez lata nikt nie zauważył, że 86-latek zniknął z życia sąsiadów, a jego ciało leżało w mieszkaniu przez kilka lat. To ważny sygnał dla lokalnej społeczności, by zwracać uwagę na osoby starsze i samotne w naszym otoczeniu.
Ta sytuacja pokazuje również, jak istotne są działania służb i instytucji, które w takich przypadkach muszą wykazać się cierpliwością i dokładnością. Dzięki ich pracy możliwe było ustalenie tożsamości zmarłego i zapewnienie mu godnego pochówku.
Co dalej?
Po potwierdzeniu tożsamości i ustaleniu, że mężczyzna nie ma rodziny, pozostaje kwestia organizacji pogrzebu. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie zajmie się formalnościami związanymi z pochówkiem. Miejsce na cmentarzu Junikowo lub Miłostowo zostanie oznaczone, aby każdy, kto chciałby odwiedzić grób, mógł je łatwo znaleźć.
Sprawa ta pozostaje jednak przestrogą i apelem o większą czujność wobec sąsiadów, zwłaszcza tych starszych i żyjących samotnie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!