Leśnicy ostrzegają przed pułapkami na drzewach. To ważny element ochrony lasu
W lasach regionu można zauważyć nietypowe konstrukcje zawieszone wysoko na drzewach. To nie porzucone przedmioty, lecz pułapki feromonowe, które pomagają leśnikom kontrolować sytuację w drzewostanie i zapobiegać groźnym zniszczeniom.
Co to za konstrukcje i po co się je rozwiesza
O sprawie informuje Nadleśnictwo Jarocin - Ośrodek Edukacji Leśnej w Czeszewie. Z pozoru zwykły lejek z workiem, umieszczony na pniu sosny, pełni bardzo konkretne zadanie: przyciąga wybrany gatunek owadów i pozwala specjalistom ocenić, czy ich liczebność nie zaczyna rosnąć w niebezpieczny sposób.
Takie urządzenia służą do monitorowania brudnicy mniszki. Sam dorosły motyl nie stanowi zagrożenia dla lasu, ale jego potomstwo potrafi doprowadzić do poważnych strat. Gąsienice odżywiają się igłami sosny tak intensywnie, że w skrajnych przypadkach pozostawiają drzewa całkowicie ogołocone.
Naszym celem jest brudnica mniszka. Dorosły motyl jest niegroźny, ale jego gąsienice to absolutne żarłoki. Potrafią doszczętnie ogłocić sosny z igieł (tzw. gołożer), co prowadzi do obumierania całych połaci lasu.
Nadleśnictwo Jarocin - Ośrodek Edukacji Leśnej w Czeszewie
Jak działa feromonowa pułapka
Wewnątrz urządzenia znajduje się feromon imitujący zapach samicy brudnicy. Samce, zwabione tym sygnałem, wlatują do środka przez lejek i trafiają do specjalnego worka. Dzięki temu leśnicy mogą nie tylko ograniczać rozprzestrzenianie się owadów, ale przede wszystkim zbierać dane potrzebne do oceny zagrożenia.
To właśnie liczba odłowionych osobników daje odpowiedź, czy populacja pozostaje na bezpiecznym poziomie, czy też zmierza w stronę gradacji, czyli masowego wzrostu liczebności. Taki monitoring pozwala reagować z wyprzedzeniem, zanim pojawią się widoczne skutki w postaci zniszczonych koron drzew.
Gdzie i kiedy można spotkać takie pułapki
Pułapki rozwieszane są latem, na wysokości ponad 2 metrów nad ziemią. Montuje się je w lasach iglastych starszych niż 20 lat, a co ważne - każdego roku trafiają dokładnie w te same miejsca. To sprawia, że monitoring jest porównywalny i pozwala śledzić zmiany w czasie.
Dla spacerowiczów najważniejsza jest jednak ostrożność. Leśnicy proszą, by nie podchodzić do tych urządzeń z ciekawości, nie dotykać ich i nie próbować ich niszczyć. Zebrane w nich owady to cenne źródło informacji o stanie lasu i o tym, jak bezpieczna jest jego przyszłość.
Jeśli zobaczysz taką pułapkę, nie dotykaj jej i nie niszcz! Liczba złapanych tam owadów to dla leśników bezcenna wiedza o zdrowiu i przyszłości naszego lasu.
Nadleśnictwo Jarocin - Ośrodek Edukacji Leśnej w Czeszewie
Dlaczego to ważne dla mieszkańców regionu
To zagadnienie ma znaczenie nie tylko dla leśników, ale również dla lokalnej społeczności, która korzysta z okolicznych lasów podczas spacerów, wycieczek i wypoczynku. Sprawny monitoring pomaga chronić drzewostany przed zniszczeniem, a tym samym zachować wartość przyrodniczą terenów, które są częścią codziennego otoczenia mieszkańców regionu.
Każda ingerencja w pułapkę mogłaby zaburzyć odczyt sytuacji w lesie. Dlatego leśnicy liczą na współpracę spacerowiczów i proszą, by traktować takie konstrukcje jak element działań ochronnych, a nie przypadkowy śmieć czy instalację do usunięcia.
Co dalej z monitoringiem
Prace związane z obserwacją liczebności brudnicy mniszki będą prowadzone zgodnie z leśnym harmonogramem i w tych samych lokalizacjach, co w poprzednich latach. Dzięki temu możliwe będzie szybkie wykrycie zmian i podjęcie działań zanim pojawi się realne zagrożenie dla sosnowych drzewostanów.
Leśnicy podkreślają więc prostą zasadę: jeśli na drzewie widać taki lejek z workiem, najlepiej minąć go bez ingerencji. To niewielki element wyposażenia, ale jego znaczenie dla ochrony lasu jest bardzo duże.
Informacje przekazało Nadleśnictwo Jarocin - Ośrodek Edukacji Leśnej w Czeszewie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!