Poznań sprawdził syreny alarmowe. Miasto planuje wymianę starych urządzeń
W Poznaniu rozległy się dziś syreny alarmowe, bo miasto wzięło udział w ogólnopolskich ćwiczeniach pod kryptonimem ALARM-26. To nie był przypadkowy sygnał, lecz test systemu ostrzegania mieszkańców na wypadek zagrożenia uderzeniami z powietrza.
W stolicy Wielkopolski działa obecnie 128 syren alarmowych, a znacząca część z nich to nadal urządzenia starszego typu. Władze miasta zapowiadają, że w najbliższych latach system ma zostać gruntownie unowocześniony, tak by mieszkańcy mogli być ostrzegani szybciej i skuteczniej.
Ćwiczenia alarmowe w całym kraju, także w Poznaniu
Dzisiejszy dźwięk syren był elementem szerszych, ogólnopolskich działań służących sprawdzeniu procedur ostrzegania ludności. W ramach ćwiczeń uruchamiano sygnał modulowany, który oznacza ogłoszenie alarmu, a następnie sygnał ciągły informujący o jego odwołaniu.
Takie testy mają pozwolić służbom ocenić, czy system działa bez zakłóceń, jak szybko reagują odpowiedzialne jednostki oraz czy informacje docierają do mieszkańców w sposób skuteczny. To ważny sprawdzian nie tylko dla urządzeń, ale też dla całej organizacji reagowania kryzysowego.
Stare syreny mają zniknąć z miasta
Jak przekazał Michał Lemański, zastępca dyrektora Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa Urzędu Miasta Poznania, większość poznańskich syren jest już przestarzała. Miasto chce w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat doprowadzić do sytuacji, w której wszystkie będą urządzeniami elektronicznymi.
Zależy nam na tym, aby w ciągu dwóch, trzech lat osiągnąć taki stan, żeby wszystkie syreny były już elektroniczne, a więc nowoczesne, takie, w których może być zarówno sygnał dźwiękowy, jak i komunikaty głosowe
Michał Lemański, zastępca dyrektora Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa Urzędu Miasta Poznania
Nowe urządzenia mają być nie tylko trwalsze, ale też bardziej funkcjonalne. Oprócz samego dźwięku alarmu mogą odtwarzać komunikaty głosowe, co w sytuacji zagrożenia może ułatwić przekazywanie precyzyjnych informacji mieszkańcom.
W tym roku wymiana obejmie 40 syren
Modernizacja systemu już się rozpoczęła. W tym roku planowana jest wymiana 40 syren alarmowych na nowocześniejsze rozwiązania elektroniczne. To pierwszy wyraźny etap szerszego procesu, który ma objąć kolejne punkty w mieście.
Równolegle Poznań rozbudowuje sieć ostrzegania na rozwijających się osiedlach. Nowe lub dodatkowe urządzenia pojawiają się między innymi na Strzeszynie, Podolanach, Szczepankowie i Naramowicach, czyli tam, gdzie rośnie liczba mieszkańców i potrzeba sprawnego systemu alarmowego staje się coraz większa.
- W Poznaniu działa obecnie 128 syren alarmowych.
- Większość z nich to starsze, analogowe urządzenia.
- W tym roku miasto planuje wymienić 40 syren.
- Docelowo wszystkie mają stać się systemem elektronicznym z możliwością nadawania komunikatów głosowych.
Dlaczego to ważne dla poznaniaków
Sprawny system alarmowania jest jednym z podstawowych elementów bezpieczeństwa publicznego. Dla mieszkańców oznacza to, że w razie realnego zagrożenia sygnał ostrzegawczy ma dotrzeć szybko, być zrozumiały i umożliwić podjęcie właściwych działań. W mieście, które stale się rozbudowuje, takie zabezpieczenia muszą nadążać za zmianami urbanistycznymi.
Dlatego modernizacja syren nie jest jedynie techniczną wymianą sprzętu. To także inwestycja w bezpieczeństwo nowych i dotychczasowych osiedli oraz w sprawność miejskiego systemu reagowania kryzysowego.
W kolejnych latach Poznań ma kontynuować wymianę kolejnych urządzeń, aż cały system stanie się elektroniczny i przystosowany do przekazywania zarówno alarmów dźwiękowych, jak i komunikatów głosowych. Informacje przekazał Urząd Miasta Poznania.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!