Poznań potwierdza zakup 22 tramwajów z Bonn. Kolejne dwa w negocjacjach
Poznań finalizuje największy w tym roku zakup używanych tramwajów z Niemiec – miasto kupi co najmniej 22 pojazdy z Bonn, a trwają negocjacje cenowe dotyczące dwóch ostatnich. To znaczący krok w modernizacji miejskiej komunikacji, choć proces przystosowania wagonów do poznańskich torów wciąż pochłania czas i pieniądze.
Skąd te tramwaje i ile ich będzie?
Pierwotna umowa zakładała możliwość nabycia maksymalnie 24 używanych tramwajów za łącznie 12 mln złotych. Jak ustalono na podstawie informacji branżowego portalu, Poznań na pewno przejmie 22 wagony. W przypadku dwóch pozostałych rozpoczęły się negocjacje cenowe – mogą one doprowadzić do obniżenia ceny, jeśli okaże się, że stan techniczny tych pojazdów jest gorszy niż zakładano.
Obecnie w mieście znajduje się już 16 sprowadzonych z Niemiec tramwajów. Trzy z nich regularnie wożą pasażerów, a kolejne dwa są przygotowywane do wyjazdu na trasy. Łącznie po sfinalizowaniu wszystkich transakcji flota poznańskich tramwajów używanych może liczyć nawet 40 pojazdów (jeśli doliczymy wcześniejsze dostawy).
Proces dostosowania – czasochłonna operacja
Przystosowanie niemieckich składów do poznańskich warunków okazało się bardziej skomplikowane niż początkowo zakładano. Do tej pory MPK Poznań wykonywało te prace we własnym zakresie, co wydłużało czas oczekiwania na wprowadzenie wagonów do ruchu. Jak przyznaje rzeczniczka MPK, tempo adaptacji wymagało przyspieszenia.
Dostosowywanie niemieckich składów do poznańskich warunków jest czasochłonne. Dotychczas MPK robiło to we własnym zakresie. Aby przyspieszyć proces, zdecydowaliśmy się na współpracę z firmą zewnętrzną. Umowa, która już została podpisana, zakłada pomoc przy dostosowaniu ośmiu wagonów.
Rzeczniczka MPK Poznań
Decyzja o zleceniu części prac na zewnątrz oznacza, że kolejne tramwaje mogą trafić na tory szybciej. Firma zewnętrzna ma wesprzeć MPK w adaptacji 8 wagonów, co powinno znacząco skrócić czas oczekiwania pasażerów na nowe pojazdy.
Dlaczego to ważne dla poznaniaków?
Zakup używanych tramwajów z Bonn to nie tylko oszczędność dla miejskiego budżetu – każdy z tych pojazdów kosztuje średnio około 500 tysięcy złotych, podczas gdy nowy tramwaj to wydatek rzędu kilku milionów. Dla pasażerów oznacza to zwiększenie liczby kursujących składów, a w konsekwencji – mniejsze zatłoczenie i krótszy czas oczekiwania na przystankach. Jednocześnie proces adaptacji przypomina, że „używane” nie znaczy „od ręki” – każdy wagon wymaga modyfikacji torowych, elektrycznych i systemowych.
Warto dodać, że w poprzednich latach Poznań sprowadził już kilkanaście tramwajów z Niemiec, a część z nich po modernizacji służy do dziś. Mieszkańcy, którzy pamiętają początki tych dostaw, wiedzą, że pierwsze miesiące bywały burzliwe – pojazdy wymagały częstych poprawek. Teraz MPK uczy się na tych doświadczeniach i stara się usprawnić cały proces.
Decyzja o zakupie 22 (a być może 24) tramwajów z Bonn to kolejny krok w strategii miasta, która zakłada stopniowe odmładzanie taboru bez nadmiernego obciążania budżetu. Dla wielu poznaniaków to także dowód, że miasto szuka rozwiązań kompromisowych – nie stać nas na same nowe składy, ale stare, sprawdzone wagony z Zachodu mogą być sensownym uzupełnieniem floty.
Co dalej? W najbliższych tygodniach spodziewamy się finalizacji negocjacji dotyczących dwóch ostatnich tramwajów. MPK zapowiada, że jeśli wszystkie transakcje dojdą do skutku, w ciągu najbliższych miesięcy na poznańskie tory wyjedzie łącznie 24 używane wagony z Bonn. Źródłem informacji jest portal rynek-kolejowy.pl.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!