Pijany spacer z 4-latką na Grunwaldzie. Reakcja mieszkańca uratowała sytuację
Ponad 3,5 promila alkoholu we krwi – tyle wykazało badanie 37-letniego mężczyzny, który w piątek przed południem spacerował z wózkiem, w którym siedziała 4-letnia dziewczynka, po osiedlu Grunwald w Poznaniu. Gdyby nie czujność przypadkowego mieszkańca, finał mógł być tragiczny.
Niecodzienne spostrzeżenie z okna
Do zdarzenia doszło w rejonie ulicy Marcelińskiej. Piotr, mieszkaniec Grunwaldu, około godziny 11:00 wyjrzał przez okno i od razu zwrócił uwagę na mężczyznę prowadzącego wózek. Jego zachowanie wzbudziło niepokój – był wyraźnie niepewny na nogach. Jak sam relacjonuje:
Gdyby nie wózek, od razu by upadł.
Piotr, mieszkaniec Grunwaldu
Mężczyzna przemierzał osiedle między ulicami Marcelińską a Grunwaldzką, po czym skręcił w Marcelińską i zatrzymał się na skrzyżowaniu z Ziętary. Piotr bez wahania zadzwonił na numer alarmowy. Okazało się, że nikt wcześniej nie zgłosił tej sytuacji.
Szczęśliwy zbieg okoliczności
Dyspozytor poprosił Piotra, by szedł za mężczyzną i obserwował. Ten zgodził się i ruszył w ślad za wózkiem. Po chwili pijany spacerowicz zatrzymał się przy bramie wyjazdowej komendy policji. Wtedy mieszkaniec wykorzystał szansę – zatrzymał wyjeżdżający radiowóz. Funkcjonariusze natychmiast podjęli interwencję.
Badanie alkomatem potwierdziło najgorsze przypuszczenia. Mężczyzna miał w organizmie ponad 3,5 promila alkoholu. Policjanci usłyszeli od niego, że prowadzi dziecko do budynku dworca, choć w rzeczywistości znajdowali się w zupełnie innym miejscu. Sierżant Michał Wiśniowski z poznańskiej policji tak opisuje dalszy przebieg zdarzeń:
Funkcjonariusze przebadali 37-latka policyjnym alkomatem, badanie wykazało ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie. 4-letnia dziewczynka została przekazana pod opiekę matce. Wobec mężczyzny prowadzone są dalsze czynności w tej sprawie.
sierż. Michał Wiśniowski, poznańska policja
Apel o czujność i odpowiedzialność
Dziecko trafiło wreszcie pod opiekę matki – całe i zdrowe. To zasługa zdecydowanej reakcji mieszkańca. Piotr nie ukrywa, że liczy na podobną postawę innych poznaniaków. W rozmowie z nami apeluje, by w takich sytuacjach nie przechodzić obojętnie i reagować natychmiast.
Ten incydent pokazuje, jak ważna jest czujność społeczna. Wystarczy jeden telefon na numer alarmowy, by ochronić dziecko przed bezmyślnością osoby dorosłej. Dla lokalnej społeczności Grunwaldu to sygnał, że bezpieczeństwo najmłodszych zależy również od sąsiedzkiej uwagi i odwagi, by działać.
Sprawa nie zamyka się na zatrzymaniu. Policja kontynuuje czynności wyjaśniające wobec 37-latka. Może on odpowiedzieć nie tylko za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo, ale także za jazdę w stanie nietrzeźwości – choć tym razem nie samochodem, a spacerem z wózkiem. Ostateczne decyzje należą do prokuratury.
Informacje przekazała Komenda Miejska Policji w Poznaniu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!