Skok do rzeki nie pomógł. Poszukiwany listem gończym wpadł po widowiskowej ucieczce
Nic tak nie łamie nóg uciekającym przestępcom jak własna desperacja. W minioną sobotę nocny patrol policji z Odolanowa był świadkiem sceny, która równie dobrze mogłaby wyjść z filmu sensacyjnego: mężczyzna, zamiast poddać się kontroli, rzucił się do rzeki i przepłynął na drugi brzeg. Szybko wyszło na jaw, że miał ku temu „poważny” powód – był poszukiwany dwoma listami gończymi oraz jednym zarządzeniem sądu, a w organizmie miał ponad promil alkoholu.
Nocny pościg i skok w nurt rzeki
Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę. Policjanci pełniący służbę w Odolanowie, podczas rutynowych czynności, zauważyli mężczyznę idącego w ich stronę. Gdy tylko dostrzegł mundurowych, natychmiast zmienił kierunek i rzucił się do ucieczki. Funkcjonariusze bez chwili zwłoki podjęli pościg, wydając wyraźne komendy nakazujące zatrzymanie się.
Mężczyzna zignorował wezwania i kontynuował bieg. W pewnym momencie, nie mając innego wyjścia, wskoczył do pobliskiej rzeki, przedostał się na przeciwny brzeg i zniknął z pola widzenia policjantów. Na szczęście do akcji włączył się inny patrol, który po chwili odnalazł i zatrzymał zbiega.
Dwukrotnie poszukiwany – powody desperacji
Po zatrzymaniu szybko wyjaśniło się, dlaczego mężczyzna zrobił wszystko, by uniknąć kontroli. Okazało się, że jest osobą poszukiwaną na podstawie dwóch listów gończych oraz jednego zarządzenia wydanego przez Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim. Łącznie miał do odbycia kilkuletnią karę pozbawienia wolności.
Przestępstwa, za które został skazany, dotyczą paserstwa oraz niealimentacji. Obie kategorie czynów stanowią poważny problem społeczny – pierwsza napędza szarą strefę i obrót kradzionym mieniem, druga uderza bezpośrednio w dzieci i rodziny. Jak podkreśla Komenda Powiatowa Policji w Ostrowie Wielkopolskim:
Mężczyzna w momencie zatrzymania był nietrzeźwy. Badanie wykazało ponad promil alkoholu w jego organizmie. Po wykonaniu niezbędnych czynności został osadzony w policyjnym areszcie, a następnie doprowadzony do Aresztu Śledczego, gdzie rozpocznie odbywanie zasądzonej kary.
Komenda Powiatowa Policji w Ostrowie Wielkopolskim
Alkohol, areszt i konsekwencje dla społeczności
Zastanawiający jest fakt, że mężczyzna decydując się na ucieczkę, działał pod wpływem alkoholu. Stan nietrzeźwości często obniża zdolność racjonalnej oceny ryzyka – w tym przypadku skok do rzeki w nocy mógł zakończyć się tragicznie nie tylko dla niego, ale również dla ratujących go policjantów. Na szczęście obyło się bez ofiar.
Po zatrzymaniu mężczyznę przewieziono do policyjnego aresztu, a następnie do Aresztu Śledczego. Tam rozpocznie odbywanie kilkuletniej kary pozbawienia wolności. Dla lokalnej społeczności ta sytuacja jest ważnym sygnałem, że policja skutecznie ściga osoby uchylające się od wymiaru sprawiedliwości, a brak reakcji na obowiązek alimentacyjny czy proceder paserstwa nie ujdzie na sucho.
Co dalej?
Sprawa zakończyła się szybkim osadzeniem poszukiwanego. To kolejny dowód na to, że nawet najbardziej desperackie próby ucieczki – jak skok do rzeki – nie chronią przed konsekwencjami prawnymi. Mieszkańcy Odolanowa i okolic mogą czuć się bezpieczniej, wiedząc, że osoba poszukiwana za przestępstwa gospodarcze i rodzinne trafiła już za kraty.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Ostrowie Wielkopolskim
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!