Baraniaka: dwa niebezpieczne przejścia dla pieszych zlikwidowane. Znamy powody
Na ulicy Baraniaka w Poznaniu zlikwidowano dwa przejścia dla pieszych bez sygnalizacji świetlnej. To pokłosie śmiertelnego potrącenia 32-latki, do którego doszło wiosną 2025 roku na jednym z tych przejść. Decyzję podjęło Biuro Miejskiego Inżyniera Ruchu po analizie i konsultacjach z policją, mieszkańcami oraz Komisją Infrastruktury Osiedlowej, Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego.
Dlaczego zlikwidowano przejścia?
Zarząd Dróg Miejskich przekazał, że decyzja zapadła po dokładnej analizie i opiniach. Jak tłumaczą urzędnicy, przejścia były zbyt mało uczęszczane przez pieszych, a jednocześnie panuje na nich duży ruch pojazdów. To połączenie sprawiało, że były one szczególnie niebezpieczne.
Na całej długości ulicy Baraniaka, na odcinku od Katowickiej do Inflanckiej, znajduje się 5 przejść dla pieszych. Zlikwidowane zostały 2 z nich – dokładnie te bez sygnalizacji świetlnej. Pozostałe przejścia, wyposażone w sygnalizację, pozostają na miejscu i nadal będą służyć mieszkańcom.
Prace nocą, bez utrudnień
Prace związane z likwidacją przejść przeprowadzono w nocy z 6 na 7 sierpnia. Wybór tego terminu nie był przypadkowy – nocne prace odbywały się w dobrych warunkach i przy minimalnym ruchu, dzięki czemu nie powodowały większych utrudnień dla kierowców i pieszych.
Wcześniej pojawiały się propozycje, aby zamiast likwidacji zamontować w tym miejscu fotoradar lub sygnalizatory świetlne. Ostatecznie jednak zdecydowano się na usunięcie przejść, co ma skłonić pieszych do korzystania z bezpieczniejszych, oznakowanych przejść z sygnalizacją.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Decyzja o likwidacji dwóch przejść na Baraniaka to ważna zmiana dla wszystkich, którzy poruszają się tą trasą pieszo lub samochodem. Choć dla pieszych może oznaczać konieczność nadłożenia drogi do najbliższego przejścia z sygnalizacją, to przede wszystkim ma zwiększyć bezpieczeństwo na tej ruchliwej ulicy.
Przypomnijmy, że wiosną 2025 roku na jednym z tych przejść zginęła 32-letnia kobieta. Ta tragedia stała się impulsem do przeanalizowania sytuacji na całej ulicy i podjęcia zdecydowanych kroków. Dla lokalnej społeczności to sygnał, że władze miasta reagują na niebezpieczne miejsca i starają się zapobiegać kolejnym wypadkom.
Co dalej?
Zarząd Dróg Miejskich zapowiada dalsze monitorowanie sytuacji na ulicy Baraniaka. Kierowcy i piesi powinni jednak już teraz zwrócić uwagę na zmiany w organizacji ruchu i korzystać z wyznaczonych, bezpiecznych przejść. Decyzja o likwidacji przejść to jedna z tych zmian, które mają realny wpływ na codzienne poruszanie się po mieście – warto o niej pamiętać, planując swoją trasę.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!