Piątek, 14 sierpnia 2026
Imieniny: Alfred, Euzebiusz, Maksymilian

Wiewiórcza rodzina wróciła na Cytadelę. Fundacja apeluje: nie każde dzikie zwierzę potrzebuje pomocy

Reklamuj sie w tym artykule

Fundacja Z Dzikiej Strony wypuściła wyleczone wiewiórki do poznańskiej Cytadeli. Wśród nich znalazły się zarówno dorosłe osobniki, które ucierpiały w kolizjach, jak i osierocone młode, wymagające wielotygodniowego odchowu. To ważny sygnał dla mieszkańców Poznania, że dzikie zwierzęta potrafią wrócić do natury, ale też przestroga przed pochopnym interweniowaniem.

Powrót do natury po długiej rehabilitacji

Wypuszczone wiewiórki to zwierzęta, które trafiły pod opiekę fundacji po różnych zdarzeniach. Dorosłe osobniki przechodziły leczenie po kolizjach, natomiast młode wymagały długotrwałego, wielotygodniowego odchowu, zanim mogły samodzielnie funkcjonować w środowisku naturalnym. Jak podkreślają przedstawiciele Fundacji Z Dzikiej Strony, wiewiórki nie tracą dzikich instynktów, nawet jeśli przez pewien czas pozostawały pod ludzką opieką.

Cytadela, jako rozległy park, stanowi dobre miejsce do reintrodukcji tych zwierząt. To jeden z największych zielonych obszarów w Poznaniu, który zapewnia wiewiórkom odpowiednie warunki do życia, w tym dostęp do pożywienia i naturalnych kryjówek.

Nie każda samotna wiewiórka potrzebuje ratunku

Specjaliści związani z fundacją zwracają uwagę na częsty błąd popełniany przez mieszkańców. Nie każde samotnie napotkane młode wiewiórki wymaga pomocy. Wiele z nich wciąż pozostaje pod opieką matki, która może być w pobliżu, choć niewidoczna dla człowieka. Zbyt wczesna interwencja może wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Dlatego przed jakąkolwiek interwencją zalecany jest kontakt z Dzikim SOR-em, który działa w Poznaniu od początku roku. To właśnie tam można uzyskać profesjonalną poradę, czy dane zwierzę faktycznie potrzebuje pomocy, czy też należy pozostawić je w spokoju.

Domowe odchowywanie to błąd

Eksperci są zgodni: samodzielne odchowywanie dzikich zwierząt w domach jest zabronione i szkodliwe. Część wiewiórek, które trafiły do fundacji, to właśnie zwierzęta po nieudanych próbach prywatnej opieki. Takie działania często kończą się pogorszeniem stanu zdrowia zwierzęcia, a nawet jego śmiercią.

Jeśli już znajdziemy dzikie zwierzę, które wymaga pomocy, należy postępować według prostych zasad. Przede wszystkim umieścić je w kartonowym pudełku wyłożonym miękkim materiałem, zapewnić spokój i nie podawać mu jedzenia ani wody. Szczególnie ważne jest, aby nie podawać mleka i nie dokarmiać zwierzęcia na własną rękę – to może mu zaszkodzić.

Dziki SOR – pomoc dla poznańskiej fauny

Dziki SOR to inicjatywa, która od początku roku zajmuje się leczeniem dzikich zwierząt w Poznaniu. W pierwszym półroczu pod opieką specjalistów znalazło się 32 wiewiórki, 223 inne ssaki oraz blisko 1,5 tysiąca ptaków. To pokazuje skalę potrzeb i znaczenie tego typu działań dla lokalnej przyrody.

Zwierzęta, które wymagają dłuższej rehabilitacji, trafiają do ośrodka w Spytkówkach, gdzie mogą wrócić do pełni sił. Leczenie dzikich zwierząt finansuje miasto Poznań, co podkreśla, jak ważna jest to kwestia dla władz i mieszkańców.

Dlaczego to ważne dla poznaniaków?

Poznań to miasto, w którym dzika przyroda jest obecna na każdym kroku – w parkach, na osiedlach, a nawet w centrum. Wiewiórki, ptaki i inne zwierzęta są częścią naszego otoczenia, a ich los nie jest obojętny mieszkańcom. Jednak dobra wola nie wystarczy – potrzebna jest wiedza, jak pomagać mądrze, by nie zaszkodzić.

Apel fundacji to przypomnienie, że dzikie zwierzęta to nie zabawki ani zwierzęta domowe. Ich miejsce jest na wolności, a nasza rola powinna ograniczać się do obserwacji i – w razie potrzeby – kontaktu z profesjonalistami.

Co dalej?

Fundacja Z Dzikiej Strony zapowiada dalsze działania na rzecz dzikich zwierząt w Poznaniu. Wypuszczenie wiewiórek na Cytadelę to nie koniec, ale kolejny krok w budowaniu świadomości mieszkańców. Każdy, kto spotka dzikie zwierzę w potrzebie, powinien pamiętać o Dzikim SOR-ze i zasadach bezpiecznej pomocy.

Mamy nadzieję, że wiewiórki zaaklimatyzują się w nowym miejscu i będą cieszyć oko spacerowiczów. A mieszkańcy Poznania – zamiast działać pochopnie – będą wiedzieć, kiedy i jak pomóc, by nie zaszkodzić.

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Agnieszka Jurewicz

Reporterka z 11-letnim doświadczeniem, opisuje ludzi i kulturę Poznania z uważnością.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!