Poniedziałek, 3 sierpnia 2026
Imieniny: Lidia, August, Nikodem

Czarna pszczoła w Poznaniu! To nie jest zwykły owad – to symbol sukcesu ochrony przyrody

Reklamuj sie w tym artykule

W Poznaniu, na działkach ROD Chociszewskiego, zaobserwowano zadrzechnię fioletową – owada, który przez lata uznawany był w Polsce za wymarły. To nie tylko sensacja przyrodnicza, ale przede wszystkim dowód na to, że system ochrony gatunków działa. Co dokładnie oznacza to odkrycie dla mieszkańców miasta?

Niezwykłe spotkanie na poznańskich działkach

Do naszej redakcji zgłosił się czytelnik, który na swoim groszku pachnącym zauważył imponującego owada. – Dziś w Poznaniu zaobserwowano czarną pszczołę na działkach ROD Chociszewskiego. Była widziana na groszku pachnącym – napisał w wiadomości. To doniesienie ma szczególną wagę, bo zadrzechnia fioletowa to gatunek, który przez wiele lat uznawano w Polsce za wymarły.

Owad prezentuje się niezwykle okazale – ma czarną głowę, tułów i odwłok, a jego skrzydła mienią się niebiesko-fioletowym połyskiem. To właśnie ten wygląd sprawia, że trudno pomylić go z jakąkolwiek inną pszczołą. Co ważne, nie jest to pojedynczy przypadek – pierwsze doniesienia o żyjących osobnikach pojawiły się już w ubiegłym roku, a teraz mamy kolejne potwierdzenie, że gatunek wraca do Polski.

Dlaczego obecność czarnej pszczoły to powód do radości?

Specjaliści nie mają wątpliwości – to ogromny sukces systemu ochrony przyrody. Zadrzechnia fioletowa została objęta ścisłą ochroną 12 lat temu i właśnie teraz widzimy efekty tych działań. Jej obecność w Poznaniu oznacza, że w okolicy znajduje się martwe drewno, które jest niezbędne do bytowania tych owadów, a rośliny zapewniają im duże ilości nektaru.

Co więcej, pojawienie się czarnej pszczoły to także sygnał, że nasz klimat wyraźnie się ociepla. Owady te preferują ciepło i wcześniej zamieszkiwały głównie południe kontynentu. Teraz, wraz ze zmianami temperatur, przesuwają się na północ, a Poznań staje się ich nowym domem.

Co zrobić, gdy spotkasz czarną pszczołę?

Zadrzechnia fioletowa nie stanowi zagrożenia dla człowieka, chyba że zacznie się ją niepokoić w rejonie drewna, w którym stworzyła sobie gniazdo. To bardzo pożyteczny owad, dlatego nie powinno się usuwać martwego drewna z działek czy parków – stanowi ono idealne miejsce do życia dla tych pszczół.

Warto wiedzieć, że zadrzechnia nie produkuje miodu – to samotnik, który nie tworzy uli. Mimo to odgrywa kluczową rolę w ekosystemie, zapylając wiele roślin. Jej obecność to znak, że nasze otoczenie jest zdrowe i przyjazne dla dzikiej przyrody.

Co to oznacza dla mieszkańców Poznania?

Dla lokalnej społeczności to sygnał, że warto dbać o zielone zakątki miasta. Pozostawianie martwego drewna, sadzenie roślin miododajnych czy ograniczenie koszenia trawników to proste działania, które mogą przyciągnąć te niezwykłe owady. To także okazja, by edukować najmłodszych o różnorodności przyrody i jej potrzebach.

Jeśli mieszkasz w pobliżu działek ROD Chociszewskiego, miej oczy szeroko otwarte – być może i Ty zobaczysz czarną pszczołę. To niezwykłe przeżycie, które pokazuje, że przyroda potrafi zaskakiwać.

Informacje przekazała redakcja portalu, na podstawie doniesień czytelnika oraz danych specjalistów zajmujących się ochroną przyrody.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Doświadczony naczelny z 22-letnim stażem, pilnuje wiarygodności i tempa lokalnych newsów.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!