Poniedziałek, 3 sierpnia 2026
Imieniny: Lidia, August, Nikodem

Rolnicza zmowa cenowa na 11 lat. UOKiK nakłada rekordowe kary, w tym na firmę spod Poznania

Reklamuj sie w tym artykule

Blisko 136 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na producenta i dealerów maszyn rolniczych, którzy przez ponad dekadę dzielili między siebie rynek i uzgadniali ceny. Wśród ukaranych znalazła się spółka AGCO z siedzibą w podpoznańskim Paczkowie, która pełniła rolę koordynatora całego porozumienia. To jedna z największych sankcji w historii polskiego rynku maszyn rolniczych.

Jak ustalił UOKiK, nieformalne porozumienie działało w latach 2012–2023 i dotyczyło trzech popularnych marek ciągników: Valtra, Fendt oraz Massey Ferguson. Mechanizm był prosty – rolnik, który chciał kupić maszynę, dzwonił do kilku dealerów w całej Polsce, ale zawsze był odsyłany do sprzedawcy działającego najbliżej jego miejsca zamieszkania. Jeśli nalegał, słyszał o znacznie wyższej cenie. Efekt? Niezależnie od tego, do kogo zadzwonił, nie mógł liczyć na lepszą ofertę niż ta od lokalnego dealera.

Jak działała zmowa? Podział rynku i kontrola AGCO

W porozumieniu uczestniczyło dziewięć podmiotów: spółka AGCO oraz ośmiu dealerów z różnych regionów Polski. AGCO była hurtowym dystrybutorem maszyn Valtra, Fendt i Massey Ferguson, a jej rola w całym procederze była kluczowa. To właśnie ona miała pilnować, aby żaden z dealerów nie wyłamał się z ustaleń.

Mechanizm kontroli był wielostopniowy. Początkowo AGCO upominała sprzedawców pisemnie, później wprowadziła system kar i nagród – odbierała rabaty tym dealerom, którzy próbowali sprzedawać maszyny rolnikom spoza swojego terenu. Firma pośredniczyła też w przekazywaniu klientów między dealerami, monitorowała ich działania i pełniła funkcję rozjemcy w sporach.

Jeśli któryś z dealerów próbował wyłamać się z ustaleń, wówczas konkurenci skarżyli się do spółki AGCO, która podejmowała interwencję. Początkowo firma głównie upominała sprzedawców pisemnie. Później sterowała podziałem rynku za pomocą polityki rabatowej.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Porozumienie początkowo dotyczyło wyłącznie marki Valtra, ale od 2018 roku objęło także Fendt i Massey Ferguson. W przypadku dwóch pierwszych marek zmowa obejmowała również sprzedaż części zamiennych, co dodatkowo ograniczało konkurencję na rynku serwisowym.

Kary dla firm i menedżerów – kto zapłaci najwięcej?

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył kary na przedsiębiorców oraz menedżerów osobiście odpowiedzialnych za funkcjonowanie porozumienia. Łączna suma sankcji to 135 835 906,25 zł. Najwyższą karę – 82 712 000 zł – musi zapłacić AGCO, czyli główny organizator zmowy. Wśród dealerów największą karę otrzymał Agrolmet z Gniewkowa – 16 775 000 zł, a następnie Agravis Technik Polska z Pianowa – 12 293 000 zł.

Kary nałożono również na osoby zarządzające. Paweł Olech z AGCO ma zapłacić 208 250 zł, Dariusz Lewandowski – 137 812,50 zł, a Przemysław Jocz – 167 343,75 zł. Wśród dealerów ukarani zostali Robert Makówka z Agronomu (191 250 zł) oraz Mariusz Zdunek z Agrimaru (148 750 zł).

PodmiotKara (zł)
AGCO82 712 000
Agrolmet16 775 000
Agravis Technik Polska12 293 000
Agrotechnik10 441 500
Agronom3 858 000
Euromasz3 612 000
Lukpol Agro2 411 000
Agrimar1 971 000
Agro-Marek909 000

Decyzja UOKiK nie jest prawomocna. Przedsiębiorcy mają prawo odwołać się do sądu, co może przedłużyć całą sprawę o kolejne lata. Niemniej jednak sama wysokość kar pokazuje, jak poważnie urząd traktuje tego typu praktyki.

Dlaczego to ważne dla lokalnej społeczności?

Dla rolników z naszego regionu ta decyzja ma ogromne znaczenie praktyczne. Przez 11 lat byli pozbawieni realnego wyboru przy zakupie nowego ciągnika – musieli godzić się na warunki narzucone przez lokalnego dealera, nie mając możliwości negocjacji z innymi sprzedawcami. To oznaczało wyższe ceny i gorsze warunki zakupu, a w przypadku części zamiennych – również wyższe koszty serwisowania.

Dzięki interwencji UOKiK rynek maszyn rolniczych w Polsce powinien stać się bardziej konkurencyjny. Rolnicy zyskają realną możliwość porównywania ofert i wyboru najkorzystniejszej, co w dłuższej perspektywie może przełożyć się na niższe ceny i lepszą jakość obsługi.

Co dalej z decyzją UOKiK?

Ukarane firmy mogą odwołać się od decyzji do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jeśli sąd podtrzyma stanowisko urzędu, kary staną się prawomocne i będą musiały zostać zapłacone. W międzyczasie UOKiK będzie monitorować rynek, aby sprawdzić, czy praktyki zmowy rzeczywiście ustały.

Dla rolników oznacza to, że już teraz mogą sprawdzać oferty różnych dealerów i wybierać tę najkorzystniejszą. Jeśli spotkają się z praktykami ograniczającymi konkurencję, mogą zgłaszać takie przypadki do UOKiK, który zapowiada dalsze kontrole w branży rolniczej.

Informacje przekazał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Doświadczony naczelny z 22-letnim stażem, pilnuje wiarygodności i tempa lokalnych newsów.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!