Rolnicza zmowa cenowa na 11 lat. UOKiK nakłada rekordowe kary, w tym na firmę spod Poznania
Blisko 136 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na producenta i dealerów maszyn rolniczych, którzy przez ponad dekadę dzielili między siebie rynek i uzgadniali ceny. Wśród ukaranych znalazła się spółka AGCO z siedzibą w podpoznańskim Paczkowie, która pełniła rolę koordynatora całego porozumienia. To jedna z największych sankcji w historii polskiego rynku maszyn rolniczych.
Jak ustalił UOKiK, nieformalne porozumienie działało w latach 2012–2023 i dotyczyło trzech popularnych marek ciągników: Valtra, Fendt oraz Massey Ferguson. Mechanizm był prosty – rolnik, który chciał kupić maszynę, dzwonił do kilku dealerów w całej Polsce, ale zawsze był odsyłany do sprzedawcy działającego najbliżej jego miejsca zamieszkania. Jeśli nalegał, słyszał o znacznie wyższej cenie. Efekt? Niezależnie od tego, do kogo zadzwonił, nie mógł liczyć na lepszą ofertę niż ta od lokalnego dealera.
Jak działała zmowa? Podział rynku i kontrola AGCO
W porozumieniu uczestniczyło dziewięć podmiotów: spółka AGCO oraz ośmiu dealerów z różnych regionów Polski. AGCO była hurtowym dystrybutorem maszyn Valtra, Fendt i Massey Ferguson, a jej rola w całym procederze była kluczowa. To właśnie ona miała pilnować, aby żaden z dealerów nie wyłamał się z ustaleń.
Mechanizm kontroli był wielostopniowy. Początkowo AGCO upominała sprzedawców pisemnie, później wprowadziła system kar i nagród – odbierała rabaty tym dealerom, którzy próbowali sprzedawać maszyny rolnikom spoza swojego terenu. Firma pośredniczyła też w przekazywaniu klientów między dealerami, monitorowała ich działania i pełniła funkcję rozjemcy w sporach.
Jeśli któryś z dealerów próbował wyłamać się z ustaleń, wówczas konkurenci skarżyli się do spółki AGCO, która podejmowała interwencję. Początkowo firma głównie upominała sprzedawców pisemnie. Później sterowała podziałem rynku za pomocą polityki rabatowej.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Porozumienie początkowo dotyczyło wyłącznie marki Valtra, ale od 2018 roku objęło także Fendt i Massey Ferguson. W przypadku dwóch pierwszych marek zmowa obejmowała również sprzedaż części zamiennych, co dodatkowo ograniczało konkurencję na rynku serwisowym.
Kary dla firm i menedżerów – kto zapłaci najwięcej?
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył kary na przedsiębiorców oraz menedżerów osobiście odpowiedzialnych za funkcjonowanie porozumienia. Łączna suma sankcji to 135 835 906,25 zł. Najwyższą karę – 82 712 000 zł – musi zapłacić AGCO, czyli główny organizator zmowy. Wśród dealerów największą karę otrzymał Agrolmet z Gniewkowa – 16 775 000 zł, a następnie Agravis Technik Polska z Pianowa – 12 293 000 zł.
Kary nałożono również na osoby zarządzające. Paweł Olech z AGCO ma zapłacić 208 250 zł, Dariusz Lewandowski – 137 812,50 zł, a Przemysław Jocz – 167 343,75 zł. Wśród dealerów ukarani zostali Robert Makówka z Agronomu (191 250 zł) oraz Mariusz Zdunek z Agrimaru (148 750 zł).
| Podmiot | Kara (zł) |
|---|---|
| AGCO | 82 712 000 |
| Agrolmet | 16 775 000 |
| Agravis Technik Polska | 12 293 000 |
| Agrotechnik | 10 441 500 |
| Agronom | 3 858 000 |
| Euromasz | 3 612 000 |
| Lukpol Agro | 2 411 000 |
| Agrimar | 1 971 000 |
| Agro-Marek | 909 000 |
Decyzja UOKiK nie jest prawomocna. Przedsiębiorcy mają prawo odwołać się do sądu, co może przedłużyć całą sprawę o kolejne lata. Niemniej jednak sama wysokość kar pokazuje, jak poważnie urząd traktuje tego typu praktyki.
Dlaczego to ważne dla lokalnej społeczności?
Dla rolników z naszego regionu ta decyzja ma ogromne znaczenie praktyczne. Przez 11 lat byli pozbawieni realnego wyboru przy zakupie nowego ciągnika – musieli godzić się na warunki narzucone przez lokalnego dealera, nie mając możliwości negocjacji z innymi sprzedawcami. To oznaczało wyższe ceny i gorsze warunki zakupu, a w przypadku części zamiennych – również wyższe koszty serwisowania.
Dzięki interwencji UOKiK rynek maszyn rolniczych w Polsce powinien stać się bardziej konkurencyjny. Rolnicy zyskają realną możliwość porównywania ofert i wyboru najkorzystniejszej, co w dłuższej perspektywie może przełożyć się na niższe ceny i lepszą jakość obsługi.
Co dalej z decyzją UOKiK?
Ukarane firmy mogą odwołać się od decyzji do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jeśli sąd podtrzyma stanowisko urzędu, kary staną się prawomocne i będą musiały zostać zapłacone. W międzyczasie UOKiK będzie monitorować rynek, aby sprawdzić, czy praktyki zmowy rzeczywiście ustały.
Dla rolników oznacza to, że już teraz mogą sprawdzać oferty różnych dealerów i wybierać tę najkorzystniejszą. Jeśli spotkają się z praktykami ograniczającymi konkurencję, mogą zgłaszać takie przypadki do UOKiK, który zapowiada dalsze kontrole w branży rolniczej.
Informacje przekazał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!