Awaria przejazdów na Umultowskiej i Naramowickiej. Szlabany nie działają od kilku dni
Od kilku dni nie działają szlabany na przejazdach kolejowych przy ulicach Umultowskiej i Naramowickiej w Poznaniu. To efekt awarii wywołanej burzą, która uszkodziła elementy urządzeń sterujących ruchem. Mieszkańcy zgłaszają, że przejazdy nie są zabezpieczone, a pociągi przejeżdżają przez nie bez ostrzeżenia. PKP PLK zapewnia, że sytuacja jest bezpieczna, ale wymaga od kierowców szczególnej ostrożności.
Co się stało na przejazdach?
Do awarii doszło po burzy, która przeszła nad Poznaniem. Jak poinformował Radosław Śledziński z PKP PLK, żywioł uszkodził elementy urządzeń na przejazdach przy Umultowskiej i Naramowickiej. W efekcie szlabany nie działają, a sygnalizacja świetlna nie funkcjonuje prawidłowo.
Mieszkańcy zgłaszają, że problem trwa już od kilku dni. Jeden z czytelników relacjonował, że przejazd nie był zabezpieczony przez żadne służby, a pociąg przejechał bez ostrzeżenia. Inni zwracają uwagę na uciążliwy hałas w nocy, który towarzyszy awarii. PKP PLK tłumaczy, że konieczna jest wymiana uszkodzonych elementów, a na części trzeba poczekać.
Jakie środki bezpieczeństwa wprowadzono?
W związku z awarią wprowadzone zostały specjalne procedury. Na przejazdach ustawiono oznakowanie ostrzegawcze, a pociągi poruszają się z ograniczoną prędkością. Maszyniści mają również obowiązek podawania dodatkowych sygnałów dźwiękowych, aby ostrzec kierowców i pieszych o nadjeżdżającym składzie.
Radosław Śledziński zapewnia, że przejazdy są bezpieczne, pod warunkiem przestrzegania przepisów ruchu drogowego. Apeluje jednocześnie do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności w rejonie obu przejazdów. Przypomina, że w takiej sytuacji to kierowcy muszą upewnić się, czy mogą bezpiecznie przejechać przez tory.
Co dalej z przejazdami?
PKP PLK zapowiada, że docelowo przejazdy na Umultowskiej i Naramowickiej zostaną zmodernizowane w ramach prac nad obwodnicą Poznania. Wymiana urządzeń ma zapobiec podobnym awariom w przyszłości. Na razie jednak mieszkańcy muszą liczyć się z utrudnieniami i czekać na dostawę potrzebnych części.
To nie pierwszy raz, gdy burze powodują problemy z infrastrukturą kolejową w Poznaniu. Tym razem jednak usterka dotyczy dwóch ważnych przejazdów, z których korzystają zarówno kierowcy, jak i piesi. Sytuacja jest o tyle istotna, że obie ulice są częścią ruchliwej obwodnicy miasta, a ich zamknięcie lub ograniczenie przejazdu może powodować korki w okolicy.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców?
Sprawne działanie przejazdów kolejowych to kwestia bezpieczeństwa i codziennej wygody. Awaria na Umultowskiej i Naramowickiej dotyka bezpośrednio osób, które korzystają z tych tras każdego dnia. Brak szlabanów i sygnalizacji zmusza kierowców do większej uwagi, a jednocześnie budzi obawy o bezpieczeństwo, zwłaszcza w nocy.
Mieszkańcy, którzy zgłaszają problem, podkreślają, że sytuacja powinna zostać rozwiązana jak najszybciej. Czekają na informacje o terminie naprawy i liczą, że modernizacja obwodnicy faktycznie poprawi stan infrastruktury. Do tego czasu pozostaje apel o ostrożność i cierpliwość w rejonie obu przejazdów.
Co dalej?
PKP PLK nie podało dokładnego terminu usunięcia awarii, ale zapewnia, że prace są prowadzone. Mieszkańcy mogą spodziewać się, że do czasu wymiany części przejazdy będą działać w ograniczonym zakresie. Warto śledzić komunikaty i dostosować się do wprowadzonych ograniczeń.
Jeśli sytuacja się zmieni, poinformujemy o tym czytelników. Na razie apelujemy o rozwagę i przestrzeganie znaków w okolicy Umultowskiej i Naramowickiej. Bezpieczeństwo na torach zależy od współpracy wszystkich uczestników ruchu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!