Poniedziałek, 24 sierpnia 2026
Imieniny: Bartłomiej, Jerzy, Malina

Dziki parking przy Termach Maltańskich niszczy zieleń. Mieszkańcy żądają interwencji

Reklamuj sie w tym artykule

Teren zielony przy Termach Maltańskich zamienił się w dziki parking. Jak alarmuje nasz czytelnik, trawnik jest rozjeżdżony, a kamienie zabezpieczające przesunięte, co umożliwia swobodny wjazd. W jednym czasie stoi tam ponad 20 samochodów, które blokują także żużlową ścieżkę prowadzącą nad Jezioro Maltańskie.

Straty liczone w tysiącach złotych

Nielegalne parkowanie to nie tylko zniszczona zieleń, ale też wymierne straty finansowe. Według naszego rozmówcy, miasto traci około 1000 zł dziennie z tytułu nieuiszczonych opłat za parkowanie. W skali miesiąca daje to kwotę od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Do tego dochodzą koszty rekultywacji zniszczonego terenu, które również trzeba będzie ponieść. Czytelnik podkreśla, że problem zgłaszał do Straży Miejskiej już kilkanaście miesięcy temu, ale dotychczas nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów.

Postulat: fizycznie uniemożliwić parkowanie

Mieszkaniec postuluje, aby władze miasta fizycznie uniemożliwiły wjazd na teren zielony. Jego zdaniem samo monitorowanie i interwencje nie wystarczą, skoro kierowcy i tak znajdują sposób, by tam zaparkować. W pobliżu funkcjonuje płatny parking, ale wielu kierowców woli skorzystać z darmowego, choć nielegalnego miejsca.

Sprawa jest o tyle istotna, że dotyczy przestrzeni publicznej, która służyć ma mieszkańcom i turystom odwiedzającym Termy Maltańskie oraz okolice Jeziora Maltańskiego. Zdewastowany trawnik to nie tylko problem estetyczny, ale też funkcjonalny – zablokowana ścieżka uniemożliwia swobodne poruszanie się pieszym i rowerzystom.

Straż Miejska odpowiada na zarzuty

Do sprawy odniosła się Straż Miejska. Radosław Weber z tej formacji przekazał, że działania podejmowane są na bieżąco, ale głównie na drogach utwardzonych. Wskazał, że w strefie zamieszkania obowiązuje zakaz zatrzymywania, a pojazdy mogą być odholowywane. Jednak teren, na którym parkują kierowcy, jest nieutwardzony i znajduje się poza działką Term, co komplikuje interwencje.

Weber zapewnił jednocześnie, że Straż Miejska podejmuje czynności również w przypadku parkowania na zieleni. W bieżącym roku odnotowano 3 interwencje związane z tym problemem. Z kolei w całym 2025 roku wpłynęły 22 zgłoszenia dotyczące niszczenia zieleni, co daje średnio niecałe 2 zgłoszenia miesięcznie.

Dlaczego to ważne dla mieszkańców?

Problem dzikiego parkowania przy Termach Maltańskich dotyka bezpośrednio wszystkich, którzy korzystają z tej okolicy. To nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim bezpieczeństwa i dostępności przestrzeni publicznej. Zajęte trawniki i zablokowane ścieżki utrudniają spacer, jazdę rowerem czy dotarcie nad jezioro. Dodatkowo, straty finansowe ponoszone przez miasto mogłyby zostać przeznaczone na inne cele, jak chociażby utrzymanie zieleni.

Co dalej?

Na razie nie wiadomo, czy władze miasta zdecydują się na wprowadzenie fizycznych barier uniemożliwiających wjazd na teren zielony. Mieszkaniec, który zgłosił problem, liczy na konkretne działania, a nie tylko deklaracje. Straż Miejska zapewnia, że interwencje są prowadzone, jednak skala problemu – ponad 20 samochodów jednocześnie – pokazuje, że potrzebne są bardziej zdecydowane rozwiązania. Sprawa pozostaje otwarta, a my będziemy jej się przyglądać.

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Doświadczony naczelny z 22-letnim stażem, pilnuje wiarygodności i tempa lokalnych newsów.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!