Nie żyje Maciej Przybylski. Muzyk CETI i wykładowca poznańskiej uczelni miał 54 lata
Poznań żegna Macieja Przybylskiego. Artysta, muzyk i wieloletni wykładowca Uniwersytetu Artystycznego im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu zmarł w wieku 54 lat po śpiączce wywołanej zawałem. O jego śmierci poinformowali koledzy z zespołu CETI.
Muzyk, malarz, pedagog
Maciej Przybylski był postacią doskonale znaną w poznańskim środowisku artystycznym. Przez wiele lat związany był z Uniwersytetem Artystycznym im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu, gdzie pracował jako wykładowca. Uczelnia przekazała, że śmierć profesora jest dla niej ogromnym smutkiem i stratą.
Przybylski był również cenionym malarzem i rysownikiem. Jego twórczość plastyczna szła w parze z muzyczną pasją, którą realizował jako gitarzysta basowy.
Lata z CETI i kultowe okładki
Najszerzej znany był jednak jako muzyk zespołu CETI. Koledzy z grupy wspominają, że Przybylski zmarł po śpiączce, a jego partie basowe określają jako fenomenalne. Podkreślają też, że na scenie był sobą, a ich wspomnienia o nim są pełne uznania dla jego scenicznej energii – porównywanej do dynamitu.
Przybylski był nie tylko wykonawcą, ale też współtwórcą wizualnej strony zespołu. To on zaprojektował okładki płyt LAMIASTRATA i RASIZM. Jak podkreślają koledzy z CETI, był współtwórcą ważnego okresu w historii zespołu, który działał także jako Grzegorz Kupczyk & CETI. Jego dorobek obejmuje również wydawnictwa takie jak CZARNA RÓŻA, EXTASY'93, MAXI PROMOTION i BŁAZEN.
Pogrzeb na Górczynie
Uroczystości pogrzebowe Macieja Przybylskiego odbędą się we wtorek, 14 lipca, o godzinie 11.00 na Cmentarzu Parafialnym na Górczynie w Poznaniu. To właśnie tam rodzina, przyjaciele, współpracownicy i fani będą mogli oddać mu ostatni hołd.
Dla poznańskiej społeczności śmierć Przybylskiego to utrata ważnego ogniwa łączącego świat muzyki i sztuk plastycznych. Jego działalność artystyczna i pedagogiczna przez lata kształtowała kolejne pokolenia twórców, a obecność w zespole CETI na stałe wpisała się w historię polskiej sceny rockowej.
Pozostaje żal i niedowierzanie, ale też wdzięczność za to, co po sobie zostawił – muzykę, obrazy i wspomnienia. Najbliżsi będą mogli pożegnać go w przyszłym tygodniu na górczyńskim cmentarzu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!