Kicin: rodzina straciła dom w pożarze, trwa zbiórka na odbudowę
W Kicinie rodzina w kilka minut straciła dom i cały dobytek po pożarze, który wybuchł 9 lipca około godz. 16. Budynku nie udało się uratować mimo dużej akcji gaśniczej.
Ogień zniszczył dom w Kicinie
Pożar pojawił się w domu jednorodzinnym w Kicinie i szybko objął całą nieruchomość. Na miejscu działało dziewięć zastępów straży pożarnej, jednak skala zdarzenia była na tyle duża, że ratownicy nie zdołali ocalić budynku.
Obecnie przyczyny pożaru ustalają odpowiednie służby. Po akcji gaśniczej na miejscu pozostało pogorzelisko, a rodzina nie ma możliwości powrotu do domu.
Jeszcze dwa dni temu usypialiśmy naszego 11-miesięcznego synka we własnym domu. Dziś z naszego domu zostało pogorzelisko. Nie wiemy, kiedy znów będziemy mogli do niego wrócić
Weronika
Rodzina zdążyła opuścić dom przed tragedią
Najważniejsze jest to, że domownicy opuścili budynek zaledwie kilkanaście minut przed wybuchem ognia. W chwili zdarzenia poza domem byli Weronika, jej mąż Adam, 11-miesięczny syn Leo oraz pies Enzo.
Rodzina podkreśla, że mimo ogromnej straty ocalało to, co najcenniejsze. Ogień zabrał niemal cały dorobek ich życia, ale wszyscy wyszli z tragedii bez obrażeń. Dla pogorzelców to dziś jedyny powód, by mówić o szczęściu w nieszczęściu.
Największym cudem tej tragedii jest to, że zaledwie kilkanaście minut przed wybuchem pożaru całą rodziną opuściliśmy dom. Do dziś trudno uwierzyć, jak niewiele dzieliło nas od tragedii, której nie dałoby się cofnąć. Ocaleliśmy - ja, mój mąż Adam, nasz 11-miesięczny synek Leo oraz nasz pies Enzo. Choć straciliśmy niemal cały dorobek naszego życia, jesteśmy razem. I to właśnie daje nam siłę, by walczyć o nowy początek
Weronika
Co trzeba zrobić, by dom nadawał się do zamieszkania
Po pożarze budynek wymaga szerokiego zakresu prac. Konieczna będzie odbudowa dachu, naprawa instalacji, osuszenie ścian oraz gruntowny remont. To oznacza wysokie koszty i długi czas oczekiwania na powrót do normalnego życia.
Trwa już likwidacja szkody, ale rodzina zdecydowała się również publicznie poprosić o wsparcie. Zebrane pieniądze mają zostać przeznaczone na zabezpieczenie domu, prace remontowe oraz zakup podstawowych rzeczy potrzebnych do funkcjonowania.
- zabezpieczenie budynku po pożarze,
- prace remontowe i naprawcze,
- zakup podstawowego wyposażenia,
- przywrócenie domu do stanu umożliwiającego powrót rodziny.
Dlaczego ta sprawa porusza lokalną społeczność
Takie zdarzenia zawsze odbijają się szerokim echem w okolicy, bo pokazują, jak szybko zwykłe życie może zostać przerwane przez żywioł. Dla mieszkańców Kicina i całej okolicy to także przypomnienie, że po jednej chwili zostaje nie tylko zniszczony dom, ale też poczucie bezpieczeństwa.
Właśnie dlatego wsparcie dla pogorzelców ma tu znaczenie większe niż zwykła pomoc materialna. To realny gest solidarności z rodziną, która musi zacząć od początku, mając przed sobą kosztowną odbudowę i długi powrót do codzienności.
Co dalej z domem i pomocą
Na tym etapie kluczowe są zabezpieczenie zniszczonego budynku i dalsze działania związane z likwidacją szkody. Dopiero potem możliwe będą kolejne etapy odbudowy. Rodzina liczy, że dzięki wsparciu uda się szybciej przywrócić dom do stanu używalności.
Sprawa pokazuje też, jak ważna jest szybka reakcja otoczenia, gdy tragedia dotyka lokalnych mieszkańców. Każda pomoc może skrócić czas, po którym rodzina wróci do własnego domu.
Informacje przekazał portal lokalny na podstawie relacji rodziny z Kicina.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!