Rekordowy żółw na Naramowicach. W Poznaniu odłowiono samicę ważącą prawie 3 kg
Na poznańskich Naramowicach odłowiono żółwia ozdobnego, który swoim rozmiarem zwrócił uwagę nawet specjalistów. Samica ważyła blisko 3 kilogramy, a jej karapaks mierzył niemal 30 cm.
Nietypowe znalezisko na Naramowicach
Duży gad pojawił się na terenie Naramowic w ubiegłym tygodniu. Zauważyli go mieszkańcy, a następnie interweniował Ekopatrol Straży Miejskiej, który zabezpieczył zwierzę i przekazał je do dalszych badań na Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu.
W Pracowni Rybactwa Śródlądowego i Akwakultury Katedry Zoologii UPP przeprowadzono identyfikację gatunku. Jak ustalono, był to żółw ozdobny (Trachemys scripta) - samica, której gabaryty okazały się największe spośród osobników tego gatunku odłowionych dotąd w Poznaniu.
Największy taki okaz w historii miasta
Uczelnia poinformowała, że to obecnie największy odłowiony w Poznaniu przedstawiciel tego gatunku. Poprzedni rekord należał do innej samicy żółwia ozdobnego, opisywanej wcześniej przez dr. inż. Mikołaja Kaczmarskiego z Katedry Zoologii UPP.
„Znaleziony gad zidentyfikowany przez doktorantkę Katedry - mgr Klaudię Łyczykowską okazał się samicą żółwia ozdobnego (Trachemys scripta) ważącą prawie 3 kg, której długość karapaksu wynosi niemalże 30 cm. Jest to największy osobnik tego gatunku, jaki został odłowiony na terenie naszego miasta, poprzedni rekord należał do samicy tego samego gatunku opisywanej przez dr. inż. Mikołaja Kaczmarskiego również z Katedry Zoologii UPP”
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu
Po zakończeniu pomiarów zwierzę trafiło do jednego z legalnie działających azyli dla zwierząt. Tam ma spędzić resztę życia w warunkach odpowiadających jego potrzebom biologicznym, bez ryzyka dla krajowej przyrody.
Właścicielowi może grozić wysoka kara
Sprawa ma również wyraźny wymiar prawny. Utrzymywanie żółwia tego gatunku w domowej hodowli wymaga zgody Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Za nielegalne pozbycie się zwierzęcia właścicielowi może grozić nawet milion złotych kary.
Żółw ozdobny jest uznawany za gatunek inwazyjny. Po wypuszczeniu do środowiska może stanowić zagrożenie dla rodzimych gatunków, ponieważ jest agresywnym drapieżnikiem. Dodatkowo nie radzi sobie w polskich warunkach klimatycznych, a zima bywa dla niego śmiertelnym zagrożeniem.
Warunki hodowli i problem porzuconych zwierząt
Specjaliści z UP w Poznaniu zwracają uwagę, że dorosły żółw tej wielkości wymaga bardzo dużego zbiornika. W praktyce chodzi o akwaterrarium o pojemności ponad 400 litrów, wielkością porównywalne do stołu dla 6 osób. Razem z wyposażeniem taka konstrukcja waży około pół tony i może przekraczać nośność standardowego stropu.
Zdaniem mgr Klaudii Łyczykowskiej problem zaczyna się już na etapie zakupu młodego zwierzęcia. Mało kto myśli wtedy o tym, że żółw może dożyć kolejnych dekad, a odłowiona samica ma co najmniej 20 lat i może przeżyć w dobrym zdrowiu niemal drugie tyle. To właśnie dlatego część dorosłych osobników trafia później do środowiska naturalnego.
- żółw ozdobny potrzebuje zgody Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska,
- gatunek uznawany jest za inwazyjny i groźny dla przyrody,
- dorosły osobnik wymaga bardzo dużego akwaterrarium,
- nieprzystosowanie do zimy zwiększa ryzyko dla wypuszczonych zwierząt.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców Poznania
Historia z Naramowic pokazuje, że problem porzucanych żółwi nie dotyczy wyłącznie prywatnych hodowli, ale bezpośrednio wpływa na lokalne środowisko. Każde takie zgłoszenie może pomóc w szybkim zabezpieczeniu zwierzęcia i ograniczeniu zagrożenia dla miejskich akwenów oraz rodzimych gatunków.
Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu proszą mieszkańców, by nie ignorowali podobnych obserwacji podczas spacerów nad wodą. W przypadku zauważenia żółwia warto wykonać zdjęcie, zapisać dokładną lokalizację oraz datę, a następnie przekazać zgłoszenie do badaczy.
- Zrób zdjęcie, jeśli tylko jest to bezpieczne.
- Zapisz miejsce i datę obserwacji.
- Wyślij zgłoszenie na adres e-mail przekazany przez naukowców.
To właśnie szybka reakcja mieszkańców może zdecydować o tym, czy zwierzę trafi pod opiekę specjalistów, czy pozostanie niezauważone w środowisku. W tym przypadku finał był pozytywny: żółw został zabezpieczony, zidentyfikowany i przekazany do azylu.
Informacje przekazał Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!