Policja ustaliła sprawcę dewastacji w Gostyniu. 18-latkowi grozi do 5 lat więzienia
Sprawa nocnej dewastacji na terenie szpitala w Gostyniu znalazła swój finał: policja ustaliła dane sprawcy, a 18-letni mieszkaniec gminy Gostyń przyznał się do zniszczeń, za które może trafić do więzienia nawet na 5 lat.
Nocna dewastacja przy szpitalu
Do zdarzenia doszło w nocy z 25 na 26 czerwca br. Monitoring zarejestrował dwóch mężczyzn pojawiających się w rejonie szpitala. Jeden z nich najpierw uszkodził furtkę prowadzącą na teren parkingu, a następnie zaatakował szlaban, który został złamany pod wpływem użytej siły.
Straty po tym incydencie oszacowano na 5 tysięcy złotych. To właśnie nagrania z kamer pozwoliły policjantom odtworzyć przebieg całego zajścia i wytypować osobę odpowiedzialną za zniszczenia.
Nie tylko szpital. Uszkodzone także mienie stacji paliw
Jak ustalili funkcjonariusze, tego samego wieczoru sprawca dopuścił się także kolejnego czynu. Tym razem celem była pobliska stacja paliw, gdzie wyrwał z osłony instalacyjnej przewód zasilający panele fotowoltaiczne.
W tym przypadku szkody wyceniono na 1000 złotych. Z ustaleń policji wynika, że działania mężczyzny miały charakter celowy i obejmowały dwa oddzielne miejsca.
Kamery monitoringu zarejestrowały, jak w nocy z 25 na 26 czerwca br. w rejonie szpitala pojawiło się dwóch mężczyzn. Jeden z nich najpierw kopał w furtkę prowadzącą na teren parkingu, uszkadzając ją. Następnie skierował swoją agresję na szlaban prowadzący na parking - najpierw kopał w niego, a potem, używając siły fizycznej, złamał go. Straty oszacowano na 5 tysięcy złotych.
gostyńska policja
Ustalona tożsamość i konsekwencje prawne
Policjanci szybko ustalili, że za dewastacją stoi 18-letni mieszkaniec gminy Gostyń. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów, a sprawa może mieć dla niego poważne skutki prawne.
Za takie przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. To efekt zarówno uszkodzenia mienia szpitala, jak i strat wyrządzonych na terenie stacji paliw.
Dlaczego ta sprawa ma znaczenie dla mieszkańców
Incydenty tego typu uderzają nie tylko w konkretne instytucje, ale też w poczucie bezpieczeństwa lokalnej społeczności. Szpital i stacja paliw to miejsca codziennego użytku, a ich niszczenie oznacza koszty napraw, dodatkową pracę służb i ryzyko kolejnych zakłóceń w funkcjonowaniu ważnych punktów na mapie miasta.
W tym przypadku istotne okazało się też to, że szpital wcześniej publicznie wezwał sprawcę do zgłoszenia się i rozwiązania sprawy bez udziału policji. Mężczyzna z tej możliwości nie skorzystał, dlatego dalsze czynności przejęli funkcjonariusze.
Co dalej w tej sprawie
Po ustaleniu danych sprawcy i jego przyznaniu się do winy sprawa będzie miała dalszy bieg procesowy. Ostateczną decyzję w kwestii odpowiedzialności podejmie sąd, a 18-latek musi liczyć się z wymierzeniem kary przewidzianej za zniszczenie mienia.
Informacje przekazała Komenda Powiatowa Policji w Gostyniu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!