Nocny rozbój pod Kórnikiem: zamaskowany napastnik skrępował ochroniarza i uciekł z gotówką
14 lipca około godziny 3:00 nad ranem w jednej z firm pod Kórnikiem doszło do brutalnego napadu z bronią w ręku. Zamaskowany mężczyzna wtargnął do pomieszczenia ochrony, groził pistoletem i nożem, a następnie skrępował pracownika i ukradł metalową skrzynię z gotówką – łup wyniósł 3,2 tys. zł. Dzięki błyskawicznej reakcji policji sprawca został zatrzymany jeszcze tego samego dnia.
Przebieg napadu: groźby, broń i skrępowanie ochroniarza
Jak relacjonuje sierż. Michał Wiśniowski z poznańskiej policji, napastnik w kominiarce wtargnął do pomieszczenia zajmowanego przez ochroniarzy. W ręku trzymał przedmiot przypominający pistolet, który skierował w stronę jednego z pracowników. Chwilę później wyciągnął nóż i nakazał mężczyźnie zachowanie ciszy oraz współpracę. Po skrępowaniu ochroniarza napastnik przeszukał budynek w poszukiwaniu wartościowych przedmiotów.
Po chwili wrócił, niosąc metalową skrzynię – liczył, że znajdzie w niej dużą sumę pieniędzy. Oprócz samej kradzieży sprawca miał przygotowany plan ucieczki: zabrał z pomieszczenia telefon komórkowy oraz kluczyki do jednego z samochodów stojących na firmowym parkingu. Następnie podjechał autem pod budynek, zapakował ciężki łup do bagażnika i odjechał. Na szczęście poszkodowany ochroniarz nie odniósł obrażeń.
Pościg i porzucony łup: szafa pancerna nie ustąpiła
Natychmiast po zgłoszeniu na miejsce skierowano policjantów oraz przewodnika z psem służbowym, który pomógł zabezpieczyć ślady. Postępy w śledztwie przyszły szybko. Funkcjonariusze w niedalekiej odległości od firmy odnaleźli porzuconą szafę pancerną, a kilka kilometrów dalej – skradziony samochód.
Szafa okazała się dla napastnika nie do zdobycia. W zamek wbity był przedmiot przypominający dłuto, a zamek mimo widocznych uszkodzeń nie ustąpił. Jak później ustalono, w środku znajdowało się 3 200 zł w gotówce. Próby sprawcy spełzły na niczym, co zmusiło go do porzucenia łupu i dalszej ucieczki.
Zatrzymanie i zarzuty: 42-letni Ukrainiec w areszcie
Podejrzewanego o ten czyn mężczyznę zatrzymano kilka godzin po zajściu. To 42-letni obywatel Ukrainy. Przy nim zabezpieczono nóż oraz pistolet hukowy – te same narzędzia, których użył podczas napadu. Prokuratura postawiła mu szereg zarzutów:
- dokonanie rozboju z użyciem niebezpiecznych narzędzi,
- kradzież samochodu, telefonu i szafy pancernej z zawartością gotówki w kwocie 3 200 zł,
- posiadanie przy sobie narkotyków w momencie zatrzymania.
Sąd zastosował wobec obcokrajowca tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 20 lat pozbawienia wolności.
Bezpieczeństwo w regionie: szybka reakcja policji uspokaja mieszkańców
Rozbój z użyciem broni w niewielkiej miejscowości pod Kórnikiem wywołał niepokój wśród lokalnej społeczności. Dla wielu mieszkańców to sygnał, że przestępczość może dotknąć także mniejsze ośrodki. Jednocześnie przykład sprawnej akcji policji – odnalezienie skradzionego auta i szafy w ciągu kilku godzin – pokazuje skuteczność służb w regionie.
Eksperci ds. bezpieczeństwa podkreślają, że kluczowa była szybka informacja od pokrzywdzonego oraz użycie psa tropiącego. Dzięki temu udało się odzyskać część łupu i zatrzymać podejrzanego, zanim zdążył opuścić okolicę.
Co dalej? Sprawa trafi do sądu
Mężczyzna pozostanie w areszcie tymczasowym przez najbliższe trzy miesiące. W tym czasie śledczy będą gromadzić dowody i przesłuchiwać świadków. Jeśli sąd uzna go winnym wszystkich zarzucanych czynów, grozi mu nawet 20 lat pozbawienia wolności. Proces może rozpocząć się jeszcze w tym roku.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Poznaniu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!