Cuda czy manipulacja? „Apostoł” Tomasz Dorożała uzdrawia na poznańskim rynku
W sobotę, 20 lipca, na poznańskim rynku rozegrało się niecodzienne widowisko – samozwańczy „apostoł” Tomasz Dorożała dotykał głów uczestników, a ci padali na ziemię, krzyczeli i opowiadali o cudownych uzdrowieniach. Wśród świadków znalazła się kobieta z Bydgoszczy, która twierdziła, że po wcześniejszym spotkaniu z Dorożałą zniknęły trzy złośliwe guzy w jej piersi. Inny uczestnik, Adrian z Gniezna, zapewniał, że odzyskał sprawność ręki, której od dawna nie mógł zginać.
Kontrowersyjne uzdrowienia na poznańskim rynku
Podczas spotkania Dorożała łapał ludzi za głowy, modlił się nad nimi, a wielu uczestników padało na ziemię, wpadało w drgawki, szamotało się i płakało. Według niego to właśnie znak, że uzdrowienie działa – choć przyznaje, że nie zawsze. Jednocześnie zastrzegał: – To nie jest zamiennik lekarski. Nie diagnozuję chorób. Jestem duchownym, modlę się z wami. Idźcie do lekarza, niech sprawdzi – mówił podczas wydarzenia w Poznaniu.
Sam ochrzcił swoją działalność mianem „Dotyk Nieba” i podróżuje po kraju specjalnym „dotykobusem”, oferując darmowe uzdrawianie na rynkach większych miast. Choć wydarzenia przyciągają tłumy, budzą też poważne wątpliwości – zarówno pod kątem medycznym, jak i etycznym. Brak jakichkolwiek niezależnych, medycznych potwierdzeń rzekomych uzdrowień sprawia, że krytycy mówią o emocjonalnej manipulacji.
Kim jest „apostoł Tomasz”?
Tomasz Dorożała prezentuje się jako proroczy kaznodzieja, twórca spotkań „Dotyk Nieba” i influencer. Zanim rozpoczął działalność misyjną, pracował jako trener personalny, a nawet wystąpił w walkach Fame MMA. – Mnie nie chodziło o wygraną czy pieniądze. Najbardziej o rozpoznawalność. Poszedłem w tę ciemność, żeby ludzie poznali prawdę, którą głoszę – mówił w jednym z wywiadów.
Obecnie jest pastorem Kościoła Chrześcijan Pełnej Ewangelii „Obóz Boży”, zarejestrowanego w 2020 roku. Jego działalność – pełna emocji, widowiskowych upadków i świadectw o cudach – dzieli lokalną społeczność. Jedni widzą w niej autentyczne działanie Boga, inni ostrzegają przed brakiem weryfikacji i ryzykiem rezygnacji z konwencjonalnego leczenia.
Kościół katolicki dystansuje się od działalności Dorożały
Kuria i duchowni zdecydowanie odcinają się od działań „apostoła”. Ks. dr Bartosz Rakoczy podkreśla, że Dorożała używa tytułu „apostoł”, choć Kościół katolicki nigdy mu takiej misji nie nadał i nie działa on w sukcesji apostolskiej. – Kładzie silny nacisk na uzdrowienia i znaki, a Kościół przestrzega, że same znaki nie są dowodem prawdziwości posługi. Jezus ostrzegał, że także fałszywi prorocy mogą czynić niezwykłe rzeczy. Katolik nie powinien traktować jego nauczania jako wiążącego – mówi duchowny.
Dla poznańskich katolików to ważny głos w dyskusji o granicach duchowości i odpowiedzialności za zdrowie. Kuria apeluje o rozwagę i przypomina, że Kościół zaleca korzystanie z medycyny konwencjonalnej oraz sakramentów w ramach uznanych struktur.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców Poznania? Działalność Dorożały odbywa się w przestrzeni publicznej – na rynkach miast, w tym Poznania. Dotyka kwestii zdrowia, wiary i manipulacji emocjonalnej. W dobie łatwego dostępu do treści w internecie i rosnącej popularności influencerów duchowych, lokalna społeczność musi być świadoma, że widowiskowe „cuda” nie zastąpią diagnozy lekarskiej ani odpowiedzialnej opieki medycznej.
Co dalej? Tomasz Dorożała zapowiada kolejne przystanki swojego „dotykobusa”. Nie wiadomo, czy powróci do Poznania, ale jego działalność z pewnością będzie budzić kontrowersje i prowokować pytania o granice między wiarą a komercją. Źródłem informacji są relacje z wydarzenia oraz wypowiedzi przedstawicieli Kurii Metropolitalnej w Poznaniu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!