Poznań: 37-letni Mateusz Fengler zaginął. Charakterystyczne szwy na głowie i tatuaże
Od blisko tygodnia poznańscy policjanci poszukują 37-letniego Mateusza Fenglera, który ostatni raz widziany był 19 lipca w okolicy szpitala przy ul. Lutyckiej. Mężczyzna ma wyraźnie rozpoznawalne cechy – liczne tatuaże na ciele oraz świeże szwy na głowie – co może ułatwić jego identyfikację. Funkcjonariusze apelują o pomoc i proszą mieszkańców o czujność.
Kim jest zaginiony?
Mateusz Fengler ma około 180 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała i jest całkowicie łysy. Nie nosi zarostu, a jego oczy są brązowe. Na ciele ma liczne tatuaże, a na głowie – widoczne, jeszcze niezagojone szwy. To właśnie te ostatnie mogą być kluczową wskazówką dla osób, które mogły go spotkać po zaginięciu.
Zaginięcie miało miejsce w rejonie szpitala, co nasuwa przypuszczenie, że mężczyzna mógł opuścić placówkę medyczną po zabiegu lub w trakcie leczenia. Policja nie ujawnia, czy szwy na głowie są efektem operacji, wypadku czy innego zdarzenia – jednak ich obecność czyni go łatwo rozpoznawalnym.
Ostatnie ślady i okoliczności zaginięcia
Ostatni raz Mateusza Fenglera widziano 19 lipca przy ul. Lutyckiej, w bezpośrednim sąsiedztwie szpitala. Do chwili obecnej nie nawiązał kontaktu z rodziną ani znajomymi, a jego telefon pozostaje nieaktywny. Okoliczności wyjścia ze szpitala nie są jasne – funkcjonariusze sprawdzają nagrania z monitoringu i przesłuchują personel medyczny oraz pacjentów, którzy mogli go widzieć.
Policjanci z Komisariatu Policji Poznań – Wilda prowadzą czynności operacyjne, w tym analizę tras komunikacji miejskiej i przegląd zapisów z kamer w okolicy Lutyckiej. Nie wykluczają, że mężczyzna mógł oddalić się pieszo lub skorzystać z transportu publicznego.
Apel o pomoc – każdy szczegół ma znaczenie
Funkcjonariusze zwracają się do wszystkich, którzy posiadają jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu Mateusza Fenglera, o pilny kontakt. Szczególnie cenne będą sygnały od osób, które widziały mężczyznę z charakterystycznymi szwami na głowie – nawet jeśli wydaje się, że detale są nieistotne, mogą okazać się przełomowe.
Numer telefonu do dyżurnego Komisariatu Poznań – Wilda to 47 77 125 11/12. Można również dzwonić pod ogólnopolski numer alarmowy 112. Policja zapewnia anonimowość zgłaszającym.
Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców?
Zaginięcie osoby w średnim wieku, z wyraźnymi śladami świeżego zabiegu medycznego, budzi niepokój w lokalnej społeczności. Każda godzina bez kontaktu zwiększa ryzyko, że mężczyzna może potrzebować pilnej pomocy lekarskiej – zwłaszcza jeśli szwy na głowie wymagają opieki. Dla poznaniaków to także przypomnienie o wzajemnej odpowiedzialności: szybkie rozpoznanie osoby z charakterystycznym rysopisem może uratować zdrowie, a nawet życie.
W ostatnich tygodniach w Poznaniu odnotowano kilka przypadków zaginięć osób dorosłych, które kończyły się szczęśliwie dzięki zaangażowaniu mieszkańców i szybkiemu przepływowi informacji w mediach społecznościowych. Policja liczy, że również tym razem uda się odtworzyć trasę zaginionego i ustalić, co się z nim stało.
Źródło: Komisariat Policji Poznań – Wilda.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!