Pijany 36-latek na quadzie bez kasku w Osieku trafił do więzienia na 1,5 roku
Zaledwie dobę dzieliła policyjną kontrolę drogową od wyroku skazującego w sprawie 36-letniego mieszkańca powiatu pilskiego. Mężczyzna wsiadł na quada bez kasku, bez tablic rejestracyjnych i z ponad promilem alkoholu w organizmie – mimo że ciążyły na nim aż trzy dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów. Sąd nie miał wątpliwości: 1,5 roku więzienia, dożywotnia utrata prawa jazdy i 15 tysięcy złotych grzywny.
Kontrola w Osieku nad Notecią – co zobaczyli policjanci?
28 lipca policjanci z Wyrzyska patrolujący ulice Osieka nad Notecią zwrócili uwagę na mężczyznę jadącego quadem. Już na pierwszy rzut oka raził brak kasku ochronnego, a dodatkowo pojazd nie posiadał tablic rejestracyjnych. Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli.
Podczas legitymowania okazało się, że 36-latek ma na swoim koncie aż trzy dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. To jednak nie wszystko – badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu w organizmie. Kierowca był więc kompletnie pijany i kompletnie nieodpowiedzialny.
Rażące łamanie prawa – trzy zakazy i alkohol
Skala naruszeń jest wręcz szokująca. Jazda po alkoholu w sytuacji, gdy sąd już trzykrotnie orzekł dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, to lekceważenie wymiaru sprawiedliwości w stopniu skrajnym.
Sprawa była na tyle poważna, że prokuratura i sąd działali natychmiastowo.Okazało się, że posiada on aż 3 dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Policjanci przeprowadzili też badanie alkomatem. Wynik wykazał ponad promil alkoholu w organizmie 36-latka
podkom. Wojciech Zeszot z pilskiej policji
Co istotne, mężczyzna nie tylko prowadził w stanie nietrzeźwości, ale także bez wymaganych tablic rejestracyjnych – co może sugerować, że quad nie był zarejestrowany lub dopuszczony do ruchu. Brak kasku natomiast narażał go na śmiertelne ryzyko w razie wypadku.
Błyskawiczny proces i surowa kara – 1,5 roku za kratkami
Już następnego dnia po interwencji 36-latek stanął przed sądem. Wyrok zapadł w trybie przyspieszonym, co w takich przypadkach jest standardem, by odizolować sprawcę zagrażającego bezpieczeństwu. Mężczyzna ma spędzić 1,5 roku w więzieniu. Dodatkowo sąd orzekł dożywotni zakaz prowadzenia jakiegokolwiek pojazdu mechanicznego – tym razem definitywnie i nieodwołalnie.
Sędzia nakazał także wpłatę 15 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. Kwota ta ma zrekompensować szkody społeczne i pokryć koszty postępowania. Łączny wymiar kary jest więc dotkliwy finansowo, a przede wszystkim izolacyjny.
Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców Osieka i okolic?
Poruszanie się quadem po publicznych ulicach – zwłaszcza w stanie nietrzeźwym i bez kasku – to prosta droga do tragedii. W lokalnych społecznościach, gdzie ruch pojazdów rekreacyjnych (quady, crossy, skutery) jest popularny, takie incydenty przypominają o konieczności egzekwowania przepisów. Szybka reakcja policji i sądu wysyła jasny sygnał: zero tolerancji dla pijanych kierowców, nawet jeśli nie poruszają się samochodem.
Dla mieszkańców Osieka nad Notecią oraz całego powiatu pilskiego oznacza to większe bezpieczeństwo – 36-latek nie będzie przez najbliższe 1,5 roku stanowił zagrożenia na drodze. Jednocześnie sprawa uwidacznia potrzebę kontroli pojazdów nierejestrowanych, które często pojawiają się na osiedlowych uliczkach, stwarzając ryzyko dla pieszych i rowerzystów.
Co dalej? Konsekwencje i apele policji
Mężczyzna trafił już do zakładu karnego. Wyrok jest prawomocny, nie przysługuje mu odwołanie w trybie przyspieszonym. Policja apeluje o rozsądek i przypomina, że nawet jazda quadem czy hulajnogą elektryczną podlega takim samym rygorom jak prowadzenie samochodu – jeśli chodzi o zakazy i stan trzeźwości.
Źródłem informacji jest Komenda Powiatowa Policji w Pile.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!