Przerwy w terapii tlenowej w Szpitalu Tymczasowym MTP. Kierownik sekcji energetycznej usłyszał zarzuty
Prokuratorskie śledztwo w sprawie przerw w terapii tlenowej pacjentów z COVID-19 w Szpitalu Tymczasowym MTP w Poznaniu zakończyło się aktem oskarżenia. Przed Sądem Rejonowym Poznań–Grunwald i Jeżyce odpowie kierownik Sekcji Energetycznej Działu Technicznego, Krzysztof S. Mężczyźnie grozi do roku pozbawienia wolności.
Przerwy w terapii tlenowej na przełomie marca 2021 roku
Do zdarzeń doszło na przełomie marca 2021 roku w Szpitalu Tymczasowym MTP, który utworzono w halach Międzynarodowych Targów Poznańskich. Placówka powstała na mocy decyzji Ministra Zdrowia, a jej prowadzenie powierzono Szpitalowi Klinicznemu Przemienienia Pańskiego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego. W szczycie pandemii leczeni tam byli pacjenci z ciężkim przebiegiem COVID-19, wymagający m.in. tlenoterapii.
W trakcie śledztwa, wszczętego na skutek zawiadomienia Wojewody Wielkopolskiego, ustalono, że w instalacji tlenowej doszło do całkowitego wyczerpania gazu. W efekcie przerwano terapię tlenową u 10 pacjentów, którzy zostali narażeni na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu.
Biegli wykluczyli awarię instalacji. Winne zaniedbania w zabezpieczeniu zapasów
Kluczowe dla sprawy okazały się opinie biegłych, którzy wykluczyli awarię samej instalacji tlenowej. Przyczyną przerw w terapii było natomiast niewystarczające zabezpieczenie zapasów tlenu. W zbiorniku głównym i zapasowym zabrakło gazu, a także nie zapewniono wymaganej liczby butli awaryjnych.
Prokuratura, opierając się m.in. na analizach medycznych Zakładu Medycyny Sądowej, postawiła Krzysztofowi S. zarzuty dotyczące niedopełnienia obowiązków. Kierownik sekcji energetycznej miał nie monitorować zużycia tlenu, nie analizować rosnącego zapotrzebowania na gaz oraz nie zamawiać dostaw tlenu. Działanie miało charakter nieumyślny, ale doprowadziło do sytuacji, w której zabrakło gazu w newralgicznym momencie.
Krzysztof S. nie przyznaje się do winy. Sprawą zajmie się sąd
Krzysztof S. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. W złożonych wyjaśnieniach przedstawił własną linię obrony, jednak nie przekonało to śledczych. Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego Poznań–Grunwald i Jeżyce. Za zarzucany czyn grozi mu kara do roku pozbawienia wolności.
Postępowanie w tej sprawie trwało 5 lat. To jedna z tych spraw, które pokazują, jak ważne były procedury i zabezpieczenia w szpitalach tymczasowych w czasie pandemii. Dla mieszkańców Poznania to również przypomnienie o dramatycznych wydarzeniach sprzed lat, kiedy walka o zdrowie i życie toczyła się w wyjątkowych warunkach.
Dlaczego ta sprawa jest ważna dla poznaniaków?
Szpital Tymczasowy MTP był przez wiele miesięcy symbolem walki z pandemią w naszym regionie. To właśnie tam trafiali mieszkańcy Poznania i Wielkopolski z ciężkimi objawami COVID-19. Informacja o tym, że z powodu zaniedbań mogło dojść do przerw w terapii tlenowej, budzi niepokój i skłania do refleksji nad organizacją służby zdrowia w sytuacjach kryzysowych.
Proces przed sądem będzie okazją do wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej sprawy i rozstrzygnięcia, czy kierownik sekcji energetycznej ponosi odpowiedzialność za to, co wydarzyło się w marcu 2021 roku. Wyrok w tej sprawie może mieć znaczenie dla standardów bezpieczeństwa w podobnych placówkach w przyszłości.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!