Środa, 5 sierpnia 2026
Imieniny: Maria, Oswald, Stanisława

Fort VII: Kryminalistyczne metody ujawnią tożsamość tysięcy ofiar. Ruszyły przełomowe badania

Reklamuj sie w tym artykule

Fort VII skrywa tajemnice, których nie udało się rozwikłać przez ponad osiem dekad. W murach pierwszego hitlerowskiego obozu koncentracyjnego na ziemiach polskich drzemią ślady pozostawione przez więźniów – napisy, które gołym okiem są niewidoczne, a także być może ukryte listy i pamiątki. Teraz, dzięki współpracy muzealników z policyjnymi ekspertami od kryminalistyki, te świadectwa historii mają ujrzeć światło dzienne. To szansa na przywrócenie nazwisk tysiącom ofiar niemieckiego terroru.

Fort VII to miejsce szczególne – utworzony 10 października 1939 roku jako pierwszy obóz koncentracyjny na okupowanych ziemiach polskich, przez blisko pięć lat był miejscem kaźni dla około 40 tysięcy osób, głównie przedstawicieli inteligencji i elit. Historycy szacują, że życie straciło tam od kilku do kilkunastu tysięcy więźniów. Jednak pełna lista ofiar do dziś pozostaje nieznana, ponieważ pod koniec wojny Niemcy zniszczyli znaczną część dokumentacji obozowej.

Bezimienne ofiary – od 500 do 5000 nazwisk

Tuż po wojnie znanych było zaledwie około 500 nazwisk więźniów Fortu VII. Przez lata historycy, analizując m.in. pocztówki wysyłane przez osadzonych do rodzin, zdołali zwiększyć tę liczbę do około pięciu tysięcy. To ogromny postęp, ale wciąż tysiące osób pozostają bezimienne, a ich historie czekają na odkrycie.

Przełom nastąpił w ubiegłym roku, gdy pracownicy Muzeum Martyrologii Wielkopolan postanowili systematycznie przebadać wszystkie cele Fortu VII. Efektem było odnalezienie około 1400 cegieł z wyrytymi lub zapisanymi inskrypcjami. Część z nich – około 300 – można odczytać bez specjalistycznego sprzętu, ale pozostałe napisy są niemal niewidoczne i wymagają nowoczesnych metod badawczych.

Kryminalistyka w służbie historii – nowoczesne techniki

Do współpracy zaproszono specjalistów z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Zanim rozpoczęli właściwe prace, kilkukrotnie odwiedzili Fort VII, wykonując dokumentację fotograficzną i analizując stan zachowania śladów. Dzięki temu przygotowali metodologię badań dostosowaną do zabytkowego charakteru obiektu.

Eksperci wykorzystają m.in. fotografię w świetle widzialnym, ultrafiolecie i podczerwieni – techniki, które pozwalają ujawnić napisy niewidoczne gołym okiem. Planowane jest również porównywanie podpisów pozostawionych na murach z próbkami pisma odręcznego przekazanymi przez rodziny dawnych więźniów. To żmudna, ale niezwykle obiecująca praca.

Zakres badań jest jednak znacznie szerszy. Policjanci będą sprawdzać przestrzenie pomiędzy cegłami i w spoinach murów za pomocą specjalistycznego endoskopu kryminalistycznego. Niewykluczone, że uda się odnaleźć ukryte przed laty wiadomości, fragmenty listów lub inne pamiątki pozostawione przez więźniów. Rozważane jest także wykorzystanie skanera 3D, który w ostatnich latach stał się jednym z najważniejszych narzędzi wykorzystywanych podczas dokumentowania miejsc przestępstw.

Z technicznego punktu widzenia prowadzimy badania podobne do tych wykonywanych na miejscach zbrodni. Różnica polega jednak na ich historycznym wymiarze.

Funkcjonariusz Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Poznaniu

Dlaczego to ważne dla Poznania i Wielkopolski?

Fort VII to nie tylko zabytek, ale przede wszystkim symbol martyrologii Wielkopolan. Każdy odczytany napis, każda zidentyfikowana osoba i każdy odnaleziony ślad mogą przywrócić pamięć o ofiarach niemieckiego terroru oraz uzupełnić wiedzę o jednym z najbardziej tragicznych rozdziałów historii Poznania i Wielkopolski. To także hołd dla tych, którzy zginęli, oraz dla ich rodzin, które przez dekady czekały na jakiekolwiek wieści o bliskich.

Badania mają także wymiar edukacyjny – pozwolą lepiej zrozumieć mechanizmy funkcjonowania obozu i codzienność więźniów. Dla lokalnej społeczności to szansa na konfrontację z trudną historią i oddanie sprawiedliwości tym, którzy zostali zapomniani.

Co dalej? Prace potrwają lata

Prace rozpoczęły się 5 sierpnia i – jak przewidują uczestnicy – mogą potrwać nawet kilka lat. Ich efektem ma być nie tylko lepsze poznanie historii Fortu VII, ale przede wszystkim przywrócenie nazwisk tym, których tożsamość przez dziesięciolecia pozostawała nieznana.

Każde nowe odkrycie będzie sukcesem – zarówno dla muzealników, jak i dla całej społeczności. To dowód, że nowoczesna nauka może służyć pamięci i sprawiedliwości historycznej. Informacje przekazało Muzeum Martyrologii Wielkopolan – Fort VII.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Agnieszka Jurewicz

Reporterka z 11-letnim doświadczeniem, opisuje ludzi i kulturę Poznania z uważnością.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!