Kultowy Stary Marych na nowej karcie PEKA. Limitowana edycja na 25-lecie pomnika
Pomnik Starego Marycha od 25 lat nieodłącznie kojarzy się z ulicą Półwiejską w Poznaniu. Teraz kultowa postać trafiła na kartę PEKA – Zarząd Transportu Miejskiego przygotował limitowaną serię 5 tysięcy egzemplarzy, które mają uczcić jubileusz jednego z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta.
Kim był Stary Marych? Literacki bohater, który podbił serca poznaniaków
Stary Marych to postać, która narodziła się na kartach książek Juliusza Kubla – pisarza i popularyzatora poznańskiej gwary. Jednak prawdziwą sławę przyniosła mu audycja „Blubry Starego Marycha”, emitowana przez Radio Merkury w latach 1983–1999. To właśnie dzięki niej bohater stał się bliski tysiącom słuchaczy, którzy utożsamiali się z jego humorem i specyficznym językiem.
Głosu postaci użyczał aktor Marian Pogasz, którego charakterystyczny tembr znały całe pokolenia poznaniaków. Co ciekawe, Pogasz był również związany z Lechem Poznań – jego głos można było usłyszeć podczas meczów na stadionie, co dodatkowo umocniło pozycję Starego Marycha jako ikony lokalnej kultury.
Droga na cokół: od plebiscytu do pomnika przy Półwiejskiej
Popularność radiowego bohatera sprawiła, że zwyciężył w plebiscycie „Poznaniak na cokół”, pokonując wiele wybitnych postaci związanych z historią miasta. To właśnie ten sukces doprowadził do realizacji pomnika, którego autorem został Robert Sobociński – twórca słynnych koziołków na Placu Kolegiackim. Monument mierzy 195 centymetrów wysokości i waży około pół tony, co czyni go imponującą rzeźbą plenerową.
Co ciekawe, pierwotnie planowano umiejscowienie pomnika na Łazarzu, jednak ostatecznie stanął przy ulicy Półwiejskiej. Ta lokalizacja szybko stała się naturalnym punktem spotkań – to właśnie tutaj mieszkańcy umawiają się na randki, a turyści robią pamiątkowe zdjęcia. Przez ćwierć wieku pomnik stał się świadkiem niezliczonych miejskich historii.
Limitowana edycja karty PEKA: co warto wiedzieć?
Zarząd Transportu Miejskiego postanowił uczcić jubileusz pomnika, wprowadzając do sprzedaży specjalną kartę PEKA na okaziciela z wizerunkiem Starego Marycha. To propozycja zarówno dla kolekcjonerów, jak i osób, które chcą mieć przy sobie kawałek poznańskiego folkloru podczas codziennych podróży komunikacją miejską.
Emitując kartę PEKA z wizerunkiem Starego Marycha symbolicznie włączamy się w jubileusz ćwierćwiecza tego charakterystycznego, jedynego w swoim rodzaju poznańskiego pomnika.
Małgorzata Pilichowska-Woźniak, zastępczyni dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego ds. Sprzedaży i Obsługi Klientów
Karta kosztuje 27 złotych, a w tej cenie znajduje się 15 złotych środków zapisanych w tPortmonetce, które można wykorzystać na przejazdy komunikacją miejską organizowaną przez ZTM Poznań. Pozostałe 12 złotych to zwrotna kaucja, którą można odzyskać po zwrocie karty. To rozwiązanie sprawia, że karta jest nie tylko pamiątką, ale też praktycznym narzędziem do codziennego użytku.
Dlaczego to ważne dla poznaniaków?
Stary Marych to nie tylko pomnik – to symbol tożsamości lokalnej, który łączy pokolenia. Dla starszych mieszkańców przypomina czasy audycji radiowych, dla młodszych jest elementem krajobrazu miasta, który warto poznać. Limitowana edycja karty PEKA to ukłon w stronę tych, którzy cenią sobie poznańską kulturę i chcą ją promować w codziennym życiu.
Dodatkowo, taka inicjatywa pokazuje, że instytucje miejskie potrafią kreatywnie łączyć funkcjonalność z lokalnym dziedzictwem. Karta PEKA ze Starym Marychem to nie tylko bilet, ale też swoisty magnes na wspomnienia i powód do dumy z przynależności do Poznania.
Co dalej z jubileuszem?
Limitowana edycja 5 tysięcy kart to z pewnością gratka dla kolekcjonerów, ale też sygnał, że miasto pamięta o swoich symbolach. Jeśli karty spotkają się z dużym zainteresowaniem, możliwe, że ZTM przygotuje kolejne edycje specjalne z innymi poznańskimi ikonami. Na razie warto się spieszyć – nakład jest ograniczony, a Stary Marych z pewnością znajdzie wielu chętnych.
Informacje przekazał Zarząd Transportu Miejskiego w Poznaniu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!