Awaria na dwóch przejazdach kolejowych w Poznaniu. Mieszkańcy skarżą się na hałas i zagrożenie
Od kilku dni mieszkańcy Poznania zgłaszają problemy z przejazdami kolejowymi przy ulicach Umultowskiej i Naramowickiej. Niedziałające szlabany, brak służb kierujących ruchem i ciągłe dzwonienie pociągów – to główne utrudnienia, które budzą niepokój i złość. Jak się okazuje, winna jest burza, która uszkodziła urządzenia sterujące. Kiedy wróci normalność?
Mieszkańcy alarmują: szlabany nie działają od kilku dni
Pierwsze sygnały o problemach dotarły do naszej redakcji już w niedzielę. Czytelnik spacerujący przez przejazd na Umultowskiej zwrócił uwagę na brak jakiegokolwiek zabezpieczenia ze strony służb, które powinny ostrzegać pieszych i kierowców przed nadjeżdżającym pociągiem. Kolejne zgłoszenie wpłynęło we wtorek – mieszkaniec wskazał, że szlabany na obu przejazdach nie działają już od kilku dni, a sytuacja stwarza realne zagrożenie.
– Szlabany nie działają już kilka dni i na razie nie widać, by coś z nimi robili. Ich brak powoduje większe niebezpieczeństwo w tych miejscach. Także cały czas dzwoniące pociągi mogą zaburzać spokój, w dodatku w nocy, kiedy ludzie chcą spać – relacjonuje Czytelnik w wiadomości do redakcji.
Przyczyną awarii są wyładowania atmosferyczne
Jak tłumaczą przedstawiciele PKP Polskich Linii Kolejowych, problemy wynikają z gwałtownej burzy, która przeszła nad Poznaniem. – Po gwałtownych wyładowaniach atmosferycznych uszkodzone zostały elementy urządzeń przejazdowych na przejazdach kolejowo-drogowych w ciągu ul. Naramowickiej i ul. Umultowskiej. Konieczna jest wymiana tych elementów. Po otrzymaniu zamówionych części możliwe będzie przywrócenie prawidłowego działania urządzeń – wyjaśnia Radosław Śledziński z PKP PLK.
Mimo awarii, kolejarze zapewniają, że bezpieczeństwo na obu skrzyżowaniach jest zachowane, pod warunkiem przestrzegania przepisów przez uczestników ruchu. Wprowadzono dodatkowe procedury, które mają minimalizować ryzyko.
Jak obecnie zabezpieczone są przejazdy?
W związku z awarią PKP PLK wdrożyło szereg działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa. Przejazdy są odpowiednio oznakowane, a pociągi zwalniają przed skrzyżowaniami. Maszyniści dodatkowo podają sygnały dźwiękowe, które mają ostrzegać o zbliżaniu się składu. Mimo to, jak podkreślają przedstawiciele spółki, kluczowa jest ostrożność samych użytkowników dróg.
- Ograniczenie prędkości pociągów na odcinkach przed przejazdami.
- Dodatkowe sygnały dźwiękowe podawane przez maszynistów.
- Odpowiednie oznakowanie przejazdów i wprowadzenie tymczasowej organizacji ruchu.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców?
Przejazdy na Umultowskiej i Naramowickiej to jedne z ważniejszych skrzyżowań kolejowo-drogowych w północnej części Poznania. Korzystają z nich codziennie setki kierowców, rowerzystów i pieszych, dla których sprawność tych przejazdów ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo i komfort podróży. Dodatkowo, uciążliwy hałas związany z ciągłym dzwonieniem pociągów, zwłaszcza w nocy, znacząco obniża jakość życia okolicznych mieszkańców. Sytuacja wymaga szybkiego rozwiązania, aby przywrócić normalne funkcjonowanie tych newralgicznych punktów.
Co dalej z przejazdami?
PKP PLK zapowiada, że docelowo, podczas modernizacji kolejowej obwodnicy Poznania, urządzenia na obu przejazdach zostaną wymienione na nowe. To jednak perspektywa kilku lat. W najbliższym czasie kluczowe jest dostarczenie zamówionych części i jak najszybsze usunięcie awarii. Do tego czasu mieszkańcy muszą liczyć się z utrudnieniami i zachować szczególną ostrożność. Informacje przekazały PKP Polskie Linie Kolejowe.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!