Marianki wracają do Poznania. Znamy zwycięską recepturę konkursu im. Mariana Webera
Już od 15 sierpnia w wielkopolskich cukierniach i piekarniach będzie można kupić Marianki – nowe regionalne ciastka, które upamiętniają wybitnego poznańskiego cukiernika Mariana Webera. To efekt I Wielkopolskiego Konkursu Cukierniczego im. Mariana Webera, w którym wyłoniono oficjalną recepturę tego wypieku. Zwyciężyła propozycja przygotowana przez Cukiernię Angielka, a jej autorką jest Renata Konopelska.
Konkurs, który wyłonił nową tradycję
Organizatorem konkursu był Cech Cukierników i Piekarzy w Poznaniu. Jak przekazało jury, wybór padł na recepturę Renaty Konopelskiej spośród wszystkich zgłoszonych propozycji. Decyzja nie była przypadkowa – oceniano nie tylko smak, ale także zgodność z ideą upamiętnienia Mariana Webera.
Przedstawiciele Cechu podkreślali, że świeża mięta, która znalazła się w składzie zwycięskich Marianek, nadaje im orzeźwiający smak. To właśnie ten charakterystyczny dodatek wyróżnia nowe ciastka na tle innych wypieków i sprawia, że są lekkie oraz idealne na letnie dni.
Co kryje się w Mariankach?
Zwycięska receptura to połączenie starannie dobranych składników. Wśród nich znalazły się płatki owsiane, sezam, mąka orkiszowa oraz mąka kukurydziana. Całość dopełnia żurawina, która dodaje ciastkom słodko-kwaśnego akcentu, oraz wspomniana już świeża mięta.
Dzięki takiemu zestawieniu Marianki to wypiek, który może przypaść do gustu zarówno miłośnikom tradycyjnych słodkości, jak i osobom szukającym czegoś nowego. Cech Cukierników i Piekarzy w Poznaniu zaznaczył, że zwycięska receptura ma być punktem wyjścia do budowania nowej regionalnej tradycji kulinarnej.
Kim był Marian Weber?
Marianki to hołd dla Mariana Webera, założyciela Cukierni Weber, który zapisał się w historii Poznania jako twórca babki poznańskiej. Jego rogale świętomarcińskie przez lata uznawane były za najlepsze w mieście, co ugruntowało jego pozycję w środowisku cukierniczym.
Weber był jednak nie tylko wybitnym rzemieślnikiem. Pełnił funkcję harcmistrza oraz prezesa Towarzystwa Przyjaciół Sołacza, angażując się w życie lokalnej społeczności. Zmarł 15 sierpnia 2025 roku, a Marianki – dostępne corocznie właśnie od tego dnia – mają przypominać o jego dorobku i pasji.
Dlaczego to ważne dla Poznania?
Wprowadzenie Marianek do wielkopolskich cukierni i piekarni to nie tylko nowość na deserowych półkach. To także sposób na podtrzymanie pamięci o ludziach, którzy kształtowali kulinarną tożsamość regionu. Dzięki konkursowi mieszkańcy Poznania i całej Wielkopolski zyskają własne, regionalne ciastko, które może stać się równie rozpoznawalne jak rogale świętomarcińskie.
To również dowód na to, że lokalne tradycje potrafią łączyć pokolenia – od doświadczonych cukierników po młodych adeptów sztuki cukierniczej. Marianki to smak, który ma szansę na stałe wpisać się w kalendarz wielkopolskich świąt i okazji.
Co dalej?
Pierwsza edycja konkursu za nami, ale wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek. Receptura Renaty Konopelskiej będzie teraz wykorzystywana przez cukiernie i piekarnie w całej Wielkopolsce, a Marianki pojawią się w sprzedaży już 15 sierpnia. Mieszkańcy Poznania będą mogli spróbować nowego wypieku i ocenić, czy faktycznie stanie się on kolejną wizytówką regionu.
Organizatorzy konkursu dali jasno do zrozumienia, że liczą na rozwój tej inicjatywy. Jeśli Marianki zdobędą uznanie poznaniaków, być może już wkrótce doczekamy się kolejnych edycji konkursu i nowych propozycji, które wzbogacą lokalne dziedzictwo kulinarne.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!