Czwartek, 20 sierpnia 2026
Imieniny: Bernard, Samuel, Sobiesław

Lech Poznań rozbił szwajcarskiego rywala 7:0 i jest o krok od Ligi Europy

Reklamuj sie w tym artykule

To był wieczór, który kibice Kolejorza zapamiętają na długo. Lech Poznań w pierwszym meczu eliminacji Ligi Europy rozgromił szwajcarskiego rywala 7:0, ustanawiając rekordowe zwycięstwo w pucharach. Po takim wyniku awans do fazy ligowej wydaje się być w zasięgu ręki, a rewanż za tydzień w Szwajcarii będzie już tylko formalnością.

Fenomenalny początek i błyskawiczne prowadzenie

Lech od pierwszych minut narzucił rywalowi swoje warunki. Szybka ofensywa i agresywny pressing sprawiły, że Szwajcarzy nie mogli złapać oddechu. Już w 10. minucie Patrik Wålemark technicznym strzałem od słupka dał Lechowi prowadzenie. To był dopiero początek popisu.

W 20. minucie Allahaar Sayyadmanesh wykorzystał sam na sam z bramkarzem po asyście Pabla Rodrígueza i podwyższył na 2:0. Zaledwie pięć minut później Wålemark ponownie wpisał się na listę strzelców, tym razem po asyście Michała Gurgula. Do przerwy Lech prowadził już 5:0, a swoje trafienia dołożyli Mateusz Skrzypczak i Radosław Murawski.

Koncertowa gra w drugiej połowie i debiut Berggrena

Po zmianie stron Lech nie zwolnił tempa. W 48. minucie Daniel Håkans strzałem zza pola karnego, po rykoszecie, zdobył szóstego gola. Rywale nie mieli żadnych argumentów, a Kolejorz kontrolował wydarzenia na boisku. W 80. minucie Robert Gumny, który wszedł z ławki, efektownym lobem po asyście Gurgula ustalił wynik na 7:0.

W tym meczu z ławki weszli również Karol Delikat oraz debiutujący w barwach Lecha Berggren. Dla młodego zawodnika był to szczególny wieczór – pierwsze minuty w koszulce Kolejorza okraszone takim wynikiem to coś, o czym marzy każdy piłkarz.

Rekordowe zwycięstwo i krok do fazy ligowej

Wygrana 7:0 to rekordowe zwycięstwo Lecha w rozgrywkach pucharowych. Piąte trafienie Wålemarka w eliminacjach potwierdza, że jest on w znakomitej formie. Dla mieszkańców naszego miasta to ogromny powód do dumy – Lech nie tylko wygrywa, ale robi to w spektakularnym stylu, dając nadzieję na awans do fazy ligowej Ligi Europy.

Rewanż za tydzień w Szwajcarii będzie już tylko formalnością, ale kibice z pewnością nie odpuszczą i będą wspierać drużynę w drodze po kolejny sukces. Lech pokazał, że stać go na wielkie rzeczy, a my możemy być świadkami czegoś wyjątkowego.

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Agnieszka Jurewicz

Reporterka z 11-letnim doświadczeniem, opisuje ludzi i kulturę Poznania z uważnością.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!