Prokuratura bada włamanie na serwery Żabki. Skradzione dane wystawiono na sprzedaż za 5000 euro
Prokuratura Rejonowa Poznań-Wilda prowadzi śledztwo w sprawie zhakowania serwerów sieci Żabka. Do nieautoryzowanego dostępu doszło na początku sierpnia, a sprawa wciąż jest na wstępnym etapie. To jedna z najpoważniejszych spraw dotyczących cyberbezpieczeństwa w naszym regionie w ostatnim czasie.
Co dokładnie wykradziono?
Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że cyberprzestępcy uzyskali dostęp do danych osobowych pracowników i kontraktorów sieci. W ręce hakerów mogły trafić również dokumentacja projektowa, kod źródłowy oraz dane dostępowe do systemów.
Co istotne dla klientów, sieć Żabka zapewnia, że bezpieczne są dane transakcyjne, a także te związane z aplikacją Żappka i usługami konsumenckimi. Incydent nie dotyczył danych klientów Żappki – potwierdził to wicepremier Krzysztof Gawkowski.
Dane na sprzedaż w sieci
Jak podaje Niebezpiecznik.pl, skradzione dane zostały wystawione na sprzedaż w internecie za kwotę 5000 euro. To informacja, która może niepokoić, choć na ten moment nie wiadomo, czy doszło do transakcji.
Żabka potwierdziła, że doszło do nieautoryzowanego dostępu do jej serwerów. Sprawa została zgłoszona do Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) oraz do organów ścigania.
Śledztwo na wczesnym etapie
Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa Poznań-Wilda. Na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów. Prokurator Łukasz Wawrzyniak przekazał, że na obecnym etapie nie ma informacji o ustaleniach i planach śledczych.
Śledczy badają, czy doszło do przestępstwa bezprawnego uzyskania informacji. Ustalany jest również mechanizm przełamania lub ominięcia zabezpieczeń, które miały chronić dane w systemach Żabki.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców?
Choć incydent nie dotknął danych klientów Żappki, to sprawa dotyczy jednej z najpopularniejszych sieci handlowych w Polsce. Wiele osób z naszego miasta codziennie robi zakupy w Żabce, a część z nich jest lub była pracownikami lub kontraktorami tej firmy. Jeśli ich dane osobowe trafiły w niepowołane ręce, mogą być wykorzystane do oszustw lub kradzieży tożsamości.
To także sygnał, że nawet duże, znane firmy nie są w pełni odporne na cyberataki. Warto zachować czujność i monitorować swoje konta oraz dokumenty, zwłaszcza jeśli miało się styczność z siecią Żabka jako pracownik lub współpracownik.
Co dalej?
Śledztwo jest na początkowym etapie, a prokuratura nie ujawnia szczegółów. Wiadomo, że incydent miał miejsce po ogłoszeniu przejęcia Żabki przez kanadyjską spółkę, co może mieć znaczenie dla dalszego rozwoju sprawy. Na ten moment nie wiadomo, kiedy można spodziewać się pierwszych ustaleń.
Będziemy na bieżąco informować o postępach w tej sprawie. Jeśli masz jakiekolwiek informacje dotyczące tego incydentu, podziel się nimi w komentarzu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!