Drift na rondzie zakończył się uderzeniem w latarnię. 19-latek stracił prawo jazdy
Po driftowaniu na poznańskim rondzie kierowca BMW uderzył w słup i odjechał. Kilka godzin później zgłosił się na komisariat.
19-letni kierowca BMW celowo wprowadził samochód w poślizg na rondzie w Poznaniu. Stracił panowanie nad autem i uderzył w słup oświetleniowy, po czym odjechał, zostawiając pasażerów na miejscu. Kilka godzin później zgłosił się na komisariat.
Do kolizji doszło w piątek, 9 października, około godz. 22.00 na rondzie Józefa Vogla, w pobliżu ul. Dolna Wilda. Informację o zdarzeniu otrzymali policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
Na podstawie relacji świadków i nagrań monitoringu funkcjonariusze ustalili, że kierujący BMW driftował na rondzie. Następnie stracił panowanie nad pojazdem, zahaczył o krawężnik i tyłem samochodu uderzył w słup oświetleniowy.
Mężczyzna odjechał z miejsca kolizji. Pasażerowie pozostali na chodniku. Policjanci kontynuowali czynności, a po kilku godzinach dyżurny Komisariatu Policji Poznań–Wilda poinformował ich, że do jednostki zgłosił się mężczyzna przyznający się do kierowania BMW i spowodowania zdarzenia podczas driftowania.
19-latek otrzymał mandat w wysokości 3000 złotych i 12 punktów karnych. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny pojazdu. W kolizji nikt nie odniósł obrażeń.
Driftowanie na drodze publicznej stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Utrata panowania nad samochodem może nastąpić w ułamku sekundy, a skutki takiego zachowania mogą być znacznie poważniejsze niż uszkodzenie pojazdu czy wysoki mandat.
Źródło: policja.gov.pl
Redakcja Wiadomości Poznań
Lokalny serwis informacyjny Poznania i okolic. Jak powstają nasze teksty · Zgłoś temat lub błąd