8 miliardów złotych na pomoc po powodzi. Premier zapowiada twarde kary za nadużycia
Rekordowa pomoc, ale i pierwsze sygnały nadużyć
Ponad 8 miliardów złotych – to suma, jaką rząd przeznaczył na wsparcie poszkodowanych podczas powodzi, która we wrześniu 2024 roku nawiedziła południowo-zachodnią Polskę. Środki miały trafiać do powodzian, firm i samorządów w ekspresowym tempie, ale tak duży strumień publicznych pieniędzy – jak przyznał sam premier – nieuchronnie przyciąga tych, którzy chcą na nim nieuczciwie zarobić. Dlatego też, obok wypłat, ruszyły kontrole, które mają wyłapać każde nieprawidłowości.
Już teraz wiadomo, że pierwsze podejrzenia dotyczą Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego (KARR). To właśnie tam – według ustaleń śledczych – mogło dojść do faworyzowania niektórych beneficjentów, w tym osób, które wcale nie ucierpiały w wyniku żywiołu. Sprawą zajęło się Centralne Biuro Antykorupcyjne, Ministerstwo Rozwoju i Technologii oraz Prokuratura Regionalna w Jeleniej Górze, która wszczęła śledztwo z urzędu.
„Gorącym żelazem” – premier zapowiada twardą reakcję państwa
Donald Tusk, odnosząc się do doniesień o nieprawidłowościach, nie zostawił złudzeń – każde nadużycie zostanie wykryte i surowo ukarane. – Ktoś, kto miał władzę w ręku, żeby wydać publiczne pieniądze polskich podatników na pomoc ludziom, którzy ucierpieli, jeśli wydaje w sposób niewłaściwy, poniesie naprawdę bardzo surowe konsekwencje – mówił szef rządu przed posiedzeniem Rady Ministrów. Jego słowa były jednoznaczne: państwo nie będzie pobłażać nawet pojedynczym przypadkom.
„Dla mnie najważniejsze jest, by instytucje państwa działały i prędzej czy później każde nadużycie zostało zidentyfikowane i ukarane”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Premier podkreślił, że nie jest to pierwsza klęska żywiołowa, przy której trzeba nadzorować pomoc. – Zawsze wiedzieliśmy, że w sytuacji, w której podejmiemy decyzję o wydaniu 8 mld złotych w ciągu 2 lat, przy wydawaniu dziesiątków tysięcy decyzji personalnych, będziemy mieli do czynienia z próbami nadużyć – tłumaczył. Dlatego też, obok szybkiej ścieżki wypłat, uruchomiono mechanizmy kontrolne, które mają działać równolegle.
62 tysiące zasiłków i szybka ścieżka wsparcia
Wbrew obawom o sprawność administracji, pomoc dla powodzian była wypłacana w ekspresowym tempie. Jak poinformował premier, wydano już 62 tysiące indywidualnych zasiłków dla poszkodowanych. – Chcieliśmy szybkiej i łatwej pomocy dla osób, które ucierpiały w trakcie powodzi, aby nie musieli czekać miesiącami na środki – wyjaśniał Tusk. Taka polityka miała sprawić, że pieniądze dotrą do potrzebujących w momencie, gdy skutki żywiołu są najbardziej dotkliwe.
Jednak właśnie ta szybkość – jak przyznał premier – może być przyczyną pojedynczych błędów czy też celowych nadużyć. Dlatego też kontrole mają być prowadzone „wszędzie tam, gdzie pojawiają się wątpliwości”. Państwo zapowiada, że będzie działać bezwzględnie, ale też sprawiedliwie – większość osób, firm i samorządów otrzymała już wsparcie i nie ma powodu do obaw.
Zmiany w rządzie – nowe zadania dla ministra Berka
W trakcie konferencji premier ogłosił także istotne roszady w swoim gabinecie. Maciej Berek, dotychczasowy minister do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, kończy pełnienie tej funkcji i przechodzi do realizacji innych, nowych zadań. Jego obowiązki – z dniem dzisiejszym – przejmuje Joanna Knapińska, szefowa Rządowego Centrum Legislacyjnego. – Wspólnie z ministrem Berkiem ustaliliśmy, że przejdzie do wykonywania innych zadań. Był moją prawą ręką, jeśli chodzi o egzekwowanie priorytetów rządowych – mówił Tusk.
Berek, który od grudnia 2023 roku zasiadał w rządzie jako minister-członek Rady Ministrów i szef Komitetu Stałego, odpowiadał m.in. za koordynację prac nad deregulacją. To właśnie jemu przypisuje się wdrożenie dziesiątek zmian upraszczających procedury administracyjne, co docenili przedsiębiorcy. – To był ogrom pracy, który wziął na swoje barki minister Berek. Serdecznie dziękuję – dodał premier, żegnając go z funkcji.
Kontrola po poznańsku – co zmiana oznacza dla Wielkopolski?
Choć afera dotyczy agencji z Jeleniej Góry, mieszkańcy Poznania i regionu powinni uważnie śledzić rozwój sytuacji. W naszym województwie działa bowiem wiele instytucji, które pośredniczą w dystrybucji środków unijnych i rządowych – od Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, przez lokalne oddziały agencji rozwoju regionalnego, po urzędy marszałkowskie. Zapowiedź premiera o „bezwzględnym” ściganiu nadużyć to sygnał, że kontrole mogą dotrzeć także do naszych drzwi.
Dla poznańskich przedsiębiorców, którzy ubiegali się o pomoc powodziową dla swoich oddziałów na południu kraju, ważna jest także zmiana na stanowisku ministra odpowiedzialnego za nadzór nad wdrażaniem polityki rządu. Nowa minister, Joanna Knapińska, będzie musiała zapewnić ciągłość działań, w tym nadzór nad realizacją programów pomocowych. Lokalni samorządowcy z regionu, którzy koordynują pomoc dla poszkodowanych, z pewnością przyjrzą się, czy nowe rozdanie nie wpłynie na tempo wypłat.
Warto też pamiętać, że Poznań sam mierzył się z klęskami żywiołowymi – choćby podczas ulewnych deszczy w 2021 roku, kiedy zalane zostały dzielnice na Wildzie i Dębcu. Wtedy pomoc również była wypłacana w trybie przyspieszonym, ale – jak podkreślali urzędnicy – bez większych afer. Teraz, po zapowiedziach premiera, mieszkańcy mogą być spokojni, że podobne sytuacje będą traktowane z należytą surowością.
Co dalej z pomocą i kontrolami?
Rząd nie zamierza zwalniać tempa ani w wypłatach, ani w kontrolach. Jak zapowiedział premier, działania będą prowadzone przez właściwe ministerstwa, CBA, policję i prokuraturę. W każdej sytuacji, w której dojdzie do nadużycia, państwo będzie działało bezwzględnie – to deklaracja, która ma zarówno odstraszać potencjalnych oszustów, jak i budować zaufanie obywateli do systemu.
Warto podkreślić, że pomoc dla powodzian to nie tylko zasiłki, ale także wsparcie dla firm, które ucierpiały w wyniku żywiołu, oraz dla samorządów odbudowujących infrastrukturę. Wszystkie te formy pomocy będą nadal wypłacane, ale każda decyzja będzie weryfikowana pod kątem zgodności z prawem. Dla mieszkańców Poznania, którzy chcą wesprzeć poszkodowanych, to sygnał, że ich pieniądze – pochodzące z podatków – są pilnowane.
- 8 miliardów złotych – łączna kwota pomocy dla powodzian, firm i samorządów
- 62 tysiące – liczba wypłaconych indywidualnych zasiłków dla poszkodowanych
- 2 lata – okres realizacji programu pomocy
- 2024 rok – data powodzi, po której uruchomiono wsparcie
Zmiany w rządzie, choć mogą wydawać się techniczne, mają ogromne znaczenie dla skuteczności państwa. Nowa minister, Joanna Knapińska, staje przed trudnym zadaniem – musi zapewnić, by polityka rządu była wdrażana sprawnie, a jednocześnie bez uszczerbku dla przejrzystości. Pozostaje mieć nadzieję, że zapowiedziana „bezwzględność” nie okaże się jedynie pustym frazesem, a realnym narzędziem do walki z nieuczciwością.