Siostra Józefa z Poznania kibicuje Lechowi i wspiera zbiórkę dla jadłodajni
Siostra Józefa Krupa od lat łączy codzienną pomoc najuboższym z wyraźnym wsparciem dla Lecha Poznań. Przy okazji meczu o Superpuchar Polski nie tylko nagrała film z życzeniami dla piłkarzy, ale też stała się bohaterką akcji, którą kibice uruchomili na rzecz prowadzonej przez Elżbietańskie Centrum Pomocy Ubogim jadłodajni.
W centrum tej historii spotykają się sport, lokalna więź i realna potrzeba wsparcia. To właśnie kibice Kolejorza zachęcają do wpłat, podkreślając, że pomoc ma umożliwić dalsze funkcjonowanie jadłodajni, z której korzystają osoby potrzebujące.
Siostra Józefa od lat związana z Poznaniem i Lechem
Siostra Józefa Krupa od 44 lat mieszka i działa w Poznaniu, a jej przywiązanie do miasta przekłada się także na sympatyzowanie z Lechem Poznań. Jak sama podkreśla, sport towarzyszy jej od dzieciństwa, bo to bracia wprowadzali ją w piłkarski świat, zabierając na treningi i mecze.
Moi bracia grali w piłkę nożną i od najmłodszych lat zabierali mnie na treningi oraz mecze. To właśnie wtedy narodziła się moja miłość do sportu, która trwa do dziś w Elżbietańskim Powołaniu wśród Ubogich i nie tylko... Od 44 lat jestem związana z Poznaniem, dlatego całym sercem kibicuję Lechowi Poznań. Trzymam mocno za zwycięstwo! Niech Superpuchar trafi do Kolejorza Powodzenia, Lechu!
Siostra Józefa Krupa
Zakonnica nagrała krótki filmik z okazji dzisiejszego meczu o Superpuchar Polski, w którym wprost zwróciła się do piłkarzy Lecha. Jej gest został odebrany jako naturalne połączenie osobistej pasji i codziennej pracy na rzecz osób w trudnej sytuacji życiowej.
Kibice uruchomili zbiórkę dla jadłodajni
Równolegle na portalu Siepomaga ruszyła okolicznościowa zbiórka zorganizowana przez kibiców Lecha. Jej celem jest wsparcie jadłodajni prowadzonej przez Siostry Elżbietanki, która pomaga ubogim mieszkańcom i potrzebuje środków, by nadal działać.
Organizatorzy akcji wprost zaznaczają, że chodzi o konkretne, codzienne wsparcie. Kibice zwracają uwagę, że nawet niewielka wpłata może przełożyć się na posiłek dla potrzebujących, a symboliczna kwota 19,22 zł ma ufundować jedną zupę dla ubogich.
Musimy jej pomóc, żeby ta jadłodajnia mogła dalej działać
kibice Lecha Poznań
Apel o solidarność i wspólne pomaganie
W apelu kibiców widać wyraźne odwołanie do solidarności środowiska Lecha. Autorzy zbiórki podkreślają, że „braci i sióstr po szalu” nie zostawia się bez pomocy, zwłaszcza gdy chodzi o miejsce, które służy najbardziej potrzebującym.
Mamy mistrzowski rok, wszyscy liczymy na Ligę Mistrzów, ale Braci i Sióstr po szalu się nie zostawia w potrzebie, więc wyskakiwać z bejmów i niech każdy wrzuci od siebie przynajmniej te 19,22 zł i ufunduje jedną zupę dla ubogich. Nigdy nie wiadomo, kiedy ktoś z nas będzie potrzebował takiej pomocy. Pamiętajcie, każdy z nas to wie, co w życiu liczy się!
kibice Lecha Poznań
W praktyce chodzi więc nie tylko o jednorazową mobilizację przed meczem, ale o wsparcie konkretnej instytucji, która na co dzień wydaje posiłki i działa w bezpośrednim kontakcie z osobami ubogimi. Zbiórka pokazuje też, że sportowe emocje mogą przeradzać się w realną pomoc społeczną.
Dlaczego ta historia ma znaczenie dla poznaniaków
To ważny temat dla lokalnej społeczności, bo łączy dwa światy mocno obecne w życiu miasta: piłkarskie emocje związane z Lechem Poznań oraz codzienną pomoc osobom potrzebującym. Wsparcie dla jadłodajni pokazuje, że kibicowanie może iść w parze z odpowiedzialnością społeczną, a lokalna solidarność nie kończy się na stadionie.
W takich działaniach szczególnie istotne jest to, że pomoc trafia do miejsca dobrze znanego w Poznaniu, prowadzonego przez Siostry Elżbietanki. Dzięki temu akcja ma nie tylko wymiar symboliczny, ale też bardzo praktyczny, bo dotyczy realnej potrzeby utrzymania jadłodajni.
Co dalej ze zbiórką
Zbiórka ma zachęcić jak największą liczbę osób do wsparcia jadłodajni i utrzymania jej działalności. Organizatorzy liczą na to, że do akcji dołączą nie tylko kibice, ale także wszyscy, którym bliska jest pomoc osobom w trudnej sytuacji.
Jeśli mobilizacja okaże się skuteczna, jadłodajnia prowadzona przez Siostry Elżbietanki będzie mogła dalej funkcjonować i wydawać posiłki potrzebującym. To właśnie ten efekt ma być najważniejszym rezultatem całej inicjatywy.
Źródło: Siepomaga, wypowiedzi Siostry Józefy Krupy i kibiców Lecha Poznań.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!