Wtorek, 21 lipca 2026
Imieniny: Daniel, Andrzej, Wawrzyniec

Zatrzymani po ataku w tramwaju. Poznaniak stanął w obronie nastolatka z Ukrainy

Reklamuj sie w tym artykule

Policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzewanych o atak w tramwaju, do którego doszło po tym, jak ponad 60-letni mieszkaniec Poznania stanął w obronie ukraińskiego nastolatka.

Zatrzymanie po sprawie z tramwaju

Jak przekazała wielkopolska policja, obu podejrzanych ujęto we wtorek. Pierwszy z nich ma 38 lat i pochodzi z Grunwaldu. Funkcjonariusze wskazują, że był wcześniej wielokrotnie notowany za przestępstwa kryminalne oraz narkotykowe.

Drugi mężczyzna ma 41 lat, mieszka na Wildzie i również był wielokrotnie notowany za przestępstwa kryminalne. Obaj mają usłyszeć zarzuty w środę po doprowadzeniu do prokuratury.

Jak doszło do napaści

Do zdarzenia doszło w piątek w tramwaju kursującym na trasie Dębiec - osiedle Sobieskiego. Według ustaleń policji grupa nietrzeźwych mężczyzn zaczęła obrażać ukraińskiego nastolatka, a gdy ten wysiadał z pojazdu, został uderzony w głowę.

Na agresję zareagował starszy pasażer, który zwrócił napastnikom uwagę. To sprowokowało kolejną eskalację: jeden z mężczyzn miał opluć go, a potem doszło do rękoczynów. Poszkodowany wrócił do domu, ale po kilkudziesięciu minutach stracił pamięć i trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy.

Jakie zarzuty przygotowano

Podejrzani mają odpowiedzieć za uszkodzenie ciała o charakterze chuligańskim oraz znieważenie na tle narodowościowym. Śledczy analizują przebieg ataku i zachowanie obu zatrzymanych, którzy – jak podaje policja – byli już wcześniej znani organom ścigania.

Sprawa ma wyraźny wymiar nie tylko kryminalny, ale też społeczny. Dotyczy bezpieczeństwa w komunikacji miejskiej, reakcji świadków na przemoc i granic przyzwolenia na agresję wobec osób atakowanych z powodów narodowościowych. W takich sytuacjach mieszkańcy oczekują szybkiej reakcji służb i jasnego sygnału, że podobne zachowania nie pozostaną bez konsekwencji.

Co będzie dalej

Po środowym doprowadzeniu do prokuratury ma zapaść decyzja o dalszych krokach procesowych wobec zatrzymanych. To od ustaleń śledczych i materiału dowodowego będzie zależeć, jak sprawa potoczy się w kolejnych dniach.

W centrum pozostaje jednak pytanie o bezpieczeństwo pasażerów i gotowość do reagowania, gdy ktoś pada ofiarą przemocy w miejscu publicznym. W tym przypadku reakcja świadka zakończyła się dla niego obrażeniami, ale pozwoliła nagłośnić sprawę i doprowadzić do zatrzymania podejrzanych.

Informacje przekazała wielkopolska policja.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Doświadczony naczelny z 22-letnim stażem, pilnuje wiarygodności i tempa lokalnych newsów.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!