Koszmar przy butelkomacie w Lidlu. Psuje się nawet co dwie minuty
Butelkomat przy Lidlu na poznańskim osiedlu Orła Białego psuje się nawet co dwie minuty – wynika z relacji Czytelnika, który zgłosił problem do naszej redakcji. Maszyna potrafi blokować się nawet 10 razy dziennie, a niedawna wizyta serwisanta przyniosła efekt tylko na około godzinę. Mieszkańcy stoją w kolejkach, tracą czas i nerwy, a obsługa sklepu nie jest w stanie trwale rozwiązać problemu.
Codzienna udręka na Orła Białego
Butelkomat zlokalizowany przy ul. Bobrzańskiej 19 na osiedlu Orła Białego od dłuższego czasu sprawia ogromne trudności. Zgodnie z relacją naszego czytelnika, urządzenie przestaje działać nawet kilka razy na godzinę. W czwartek serwisant pojawił się o godzinie 14:00, naprawił maszynę, ale ta pracowała zaledwie około godziny, po czym znów uległa awarii.
– Butelkomat dziennie mogę śmiało powiedzieć, psuje się od 10 razy wzwyż, potrafi się psuć co dwie minuty. Dziś był serwisant o godzinie 14:00 i maszyna chodziła bagatela godzinę i wróciła do swojej normy. Czyli psuje się co dwie minuty, w Lidlu o tym wiedzą, ale nic nie mogą poradzić – relacjonuje Czytelnik.
Butelkomat dziennie mogę śmiało powiedzieć, psuje się od 10 razy wzwyż, potrafi się psuć co dwie minuty. Dziś był serwisant o godzinie 14:00 i maszyna chodziła bagatela godzinę i wróciła do swojej normy. Czyli psuje się co dwie minuty, w Lidlu o tym wiedzą, ale nic nie mogą poradzić.
Czytelnik, mieszkaniec os. Orła Białego
Dodatkowym utrudnieniem jest brak dzwonka przy butelkomacie. Aby wezwać pracownika, trzeba wejść do sklepu i osobiście poprosić o pomoc. Nasi czytelnicy skarżą się, że obsługa przychodzi niechętnie, często ze skwaszoną miną, a prowizoryczne naprawy wystarczają zaledwie na dwie minuty.
Lidl wyjaśnia przyczyny awarii
Sieć Lidl, zapytana o przyczyny częstych usterek, wskazuje na kilka czynników. Przede wszystkim – przeciążenie spowodowane bardzo dużą częstotliwością użycia. Butelkomat na Orła Białego jest intensywnie eksploatowany, co naturalnie zwiększa ryzyko awarii. Ponadto, zdaniem przedstawicieli sklepu, część problemów wynika z zachowania klientów.
- Zbyt agresywne wkładanie butelek – siła nacisku może blokować podajnik.
- Nieprawidłowa orientacja opakowań – kody kreskowe nie są skierowane do góry, co uniemożliwia odczyt i prowadzi do zacięcia.
- System nie radzi sobie z błędnie odczytanymi lub nieobsługiwanymi kodami – butelki spoza asortymentu powodują blokadę.
- Szybko zapełniający się moduł zgniatający – gdy zbiornik jest pełny, maszyna automatycznie wstrzymuje pracę do czasu opróżnienia przez obsługę.
Mimo że Lidl zna te usterki, jak dotąd nie udało się trwale wyeliminować problemu. Pracownicy każdego dnia muszą interweniować, często kilkanaście razy, co frustruje zarówno ich, jak i klientów.
System kaucyjny w praktyce – czy to działa?
Butelkomaty to kluczowy element systemu kaucyjnego, który ma ułatwić segregację odpadów i zachęcić do recyklingu. Dla mieszkańców Poznania możliwość szybkiego zwrotu butelek i puszek to wygoda, ale gdy maszyna regularnie się psuje, cały system traci na wiarygodności i skuteczności - mieszkańcy tracą zaufanie do systemu i wracają do starych nawyków.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!