Patryk Budniak po ciężkim wypadku żużlowym: samodzielnie wstaje, rehabilitacja idzie w dobrym kierunku
Patryk Budniak, żużlowiec Startu Gniezno, który 10 maja uległ groźnemu wypadkowi na torze, pojawił się 28 lipca 2026 r. na wizycie kontrolnej w Szpitalu Miejskim im. Strusia przy ulicy Szwajcarskiej w Poznaniu. To pierwsza tak ważna kontrola po dramatycznych wydarzeniach sprzed ponad dwóch miesięcy.
Dramatyczny wypadek i walka o życie
Do wypadku doszło 10 maja podczas zawodów żużlowych. Patryk Budniak po upadku na tor wymagał natychmiastowej reanimacji. Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR), który przetransportował zawodnika do Poznania.
Stan żużlowca był początkowo ciężki. Lekarze ze Szpitala Miejskiego im. Strusia walczyli o jego życie, a cała społeczność żużlowa z zapartym tchem śledziła komunikaty o zdrowiu zawodnika. Przez długi czas nie było wiadomo, czy Budniak wróci do pełnej sprawności.
Ponad 10 tygodni zakazu stawania na nogi
Jak przekazał szpital, lekarze przez ponad 10 tygodni zabraniali Patrykowi Budniakowi stawania na nogi. To był czas na regenerację i stabilizację po ciężkich urazach. Dopiero po tym okresie zawodnik mógł rozpocząć rehabilitację.
Obecnie pacjent czuje się już na tyle dobrze, że samodzielnie wstaje. To ogromny postęp, biorąc pod uwagę, że jeszcze niedawno był unieruchomiony. Jednak, jak podkreślają lekarze, na samodzielne chodzenie jest jeszcze za wcześnie. Mimo to wszystko zmierza w dobrym kierunku.
Pozytywna energia i uśmiech pacjenta
Podczas wizyty kontrolnej 28 lipca 2026 r. personel szpitala miał okazję zobaczyć Patryka Budniaka w znacznie lepszej formie. Jak relacjonują pracownicy Szpitala Miejskiego im. Strusia, pacjent był uśmiechnięty i emanował pozytywną energią. To ogromna różnica w porównaniu z majowymi dniami, gdy trafił do placówki w stanie krytycznym.
Personel szpitala przyznaje, że takie spotkania przypominają im, dlaczego wybrali ten zawód. Widok pacjenta, który wraca do zdrowia, jest dla nich najlepszą nagrodą. Podkreślają też, że to efekt pracy wielu osób – od lekarzy, przez rehabilitantów, po pielęgniarki. Wszyscy życzą Patrykowi Budniakowi siły i wytrwałości w dalszej rehabilitacji.
Ważny sygnał dla lokalnej społeczności
Dla mieszkańców Poznania i całej Wielkopolski powrót Patryka Budniaka do zdrowia to niezwykle ważna wiadomość. Żużel ma w regionie wielu oddanych fanów, a losy zawodnika ze Startu Gniezno śledziły tysiące osób. Każdy kolejny krok w rehabilitacji to dowód na to, że ciężka praca i wsparcie specjalistów przynoszą efekty.
To także sygnał, że poznańska medycyna stoi na wysokim poziomie. Szpital Miejski im. Strusia, który od lat specjalizuje się w leczeniu urazów, po raz kolejny pokazał, że można tu wrócić do zdrowia nawet po bardzo poważnych wypadkach.
Co dalej?
Patryk Budniak ma przed sobą jeszcze długą drogę do pełnej sprawności. Rehabilitacja będzie kontynuowana, a kolejne wizyty kontrolne pozwolą lekarzom ocenić postępy. Na razie najważniejsze jest to, że zawodnik samodzielnie wstaje i robi widoczne postępy. Kibice z pewnością będą trzymać kciuki za jego szybki powrót do zdrowia, a może i na tor.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!