Przerwy w tlenoterapii w szpitalu na MTP: prokuratura oskarżyła kierownika sekcji energetycznej
Po ponad czterech latach od dramatycznych wydarzeń w Szpitalu Tymczasowym na Międzynarodowych Targach Poznańskich, prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Krzysztofowi S., byłemu kierownikowi Sekcji Energetycznej Działu Technicznego Szpitala Klinicznego Przemienienia Pańskiego. Mężczyzna miał doprowadzić do całkowitego wyczerpania zapasów tlenu medycznego, przez co dziesięciu pacjentów z COVID-19 zostało narażonych na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.
Zarzuty i linia obrony
Prokuratura zarzuca Krzysztofowi S. nieumyślne niedopełnienie obowiązków służbowych. Jak wynika z ustaleń śledczych, kierownik nie monitorował na bieżąco zużycia tlenu, nie analizował rosnącego zapotrzebowania i nie zamówił gazu we właściwym czasie. W efekcie zabrakło go zarówno w głównym, jak i zapasowym zbiorniku, a także w butlach awaryjnych.
Podejrzany nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, w których przedstawił własną wersję wydarzeń. Sprawą zajmie się Sąd Rejonowy Poznań–Grunwald i Jeżyce. Za każdy z zarzucanych czynów grozi kara do roku pozbawienia wolności.
Opinia biegłych: to nie była awaria instalacji
Kluczowe dla śledztwa okazały się opinie biegłych z zakresu gazownictwa i inżynierii sanitarnej. Eksperci jednoznacznie wykluczyli awarię samej instalacji tlenowej. Przyczyną problemów było niewystarczające zabezpieczenie zapasów gazu – zarówno w zbiorniku głównym, jak i rezerwowym, a także zbyt mała liczba butli stanowiących źródło awaryjne.
Dodatkowo biegli z Zakładu Medycyny Sądowej przeanalizowali wpływ przerw w dostawie tlenu na zdrowie pacjentów. Ich opinie potwierdziły, że doszło do przerwania terapii tlenowej u 10 osób, które znalazły się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Szpital tymczasowy w halach targowych
Szpital Tymczasowy MTP powstał w halach Międzynarodowych Targów Poznańskich, które na mocy decyzji ówczesnego Ministra Zdrowia przystosowano do leczenia pacjentów zakażonych koronawirusem. Placówka, prowadzona przez Szpital Kliniczny Przemienienia Pańskiego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego, miała zapewniać nie tylko standardową opiekę, ale przede wszystkim intensywną tlenoterapię.
Wydarzenia z przełomu marca 2021 roku pokazały, jak kruche były te zapewnienia. Przerwy w dostawach tlenu uderzyły w najbardziej bezbronnych – pacjentów walczących z ciężkim przebiegiem COVID-19. To właśnie wtedy, na fali trzeciej fali pandemii, szpitale w całej Polsce mierzyły się z ogromnym zapotrzebowaniem na tlen.
Dlaczego ta sprawa jest ważna dla poznaniaków?
To nie jest tylko historia sprzed lat. To przestroga, która pokazuje, jak ważne są procedury i odpowiedzialność osób zarządzających infrastrukturą medyczną. Mieszkańcy Poznania i Wielkopolski muszą mieć pewność, że w sytuacjach kryzysowych szpitale są przygotowane na każdy scenariusz. Zaufanie do systemu ochrony zdrowia buduje się latami, a takie wydarzenia jak to na MTP mogą je zniszczyć w jednej chwili.
Prokuratura podkreśla, że osoby odpowiedzialne za nadzór nad instalacją powinny były przewidzieć wzrost zapotrzebowania na tlen i odpowiednio wcześniej zadbać o dostawy. To elementarna staranność, której – zdaniem śledczych – zabrakło.
Co dalej?
Akt oskarżenia trafił już do sądu. Najbliższe miesiące pokażą, czy sąd podzieli argumentację prokuratury i uzna Krzysztofa S. za winnego. To także sygnał dla innych placówek medycznych, że zaniedbania w tak kluczowych kwestiach jak dostawy tlenu nie pozostaną bez konsekwencji.
Przypomnijmy, że to nie jedyne postępowanie dotyczące dostaw tlenu w szpitalu tymczasowym – niedawno informowaliśmy o zakończeniu innego śledztwa w tej sprawie. Informacje przekazała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!