Upał i zamknięty pies w aucie pod szpitalem. Interweniował Ekopatrol
W ubiegły wtorek strażnicy miejscy z Ekopatrolu otrzymali zgłoszenie o psie zamkniętym w samochodzie zaparkowanym przy ul. Juraszów, tuż obok poznańskiego szpitala. Na miejscu okazało się, że w pojeździe marki Fiat przebywa zwierzę, które wyglądało na zdrowe, a przez uchylone okna miał zapewniony dopływ powietrza. Funkcjonariusze postanowili jednak sprawdzić, czy sytuacja nie będzie się przedłużać.
Po godzinie wrócili na miejsce i zastali psa nadal samego w coraz bardziej nagrzewającym się pojeździe, bez dostępu do wody. To skłoniło ich do podjęcia dalszych kroków – o sprawie poinformowano dyżurnego straży miejskiej, który zdecydował o wezwaniu patrolu policji w celu ustalenia właściciela pojazdu.
Interwencja Ekopatrolu i policji
Dzięki współpracy funkcjonariuszy udało się skontaktować z właścicielem fiata, który w tym czasie przebywał w szpitalu. Mężczyzna został poproszony o przyjście do samochodu, gdzie odbyła się rozmowa na temat bezpieczeństwa zwierząt. Strażnicy zwrócili mu uwagę, że pozostawienie psa w zamkniętym aucie podczas upału może stanowić śmiertelne zagrożenie dla czworonoga.
Jak przekazali funkcjonariusze, właściciel otrzymał również mandat karny za złamanie przepisów Ustawy o ochronie zwierząt. To nie pierwszy taki przypadek w Poznaniu – latem strażnicy regularnie interweniują w sprawach zwierząt pozostawionych w pojazdach.
Poza rozmową na temat dobrostanu zwierząt i tym, jak niebezpieczne dla czworonoga jest pozostawienie go w samochodzie w ten sposób, otrzymał on również od strażników mandat karny za złamanie przepisów Ustawy o ochronie zwierząt.
Straż Miejska w Poznaniu
Konsekwencje prawne i zagrożenia dla zwierząt
Zgodnie z polskim prawem, pozostawienie zwierzęcia w samochodzie w warunkach zagrażających jego zdrowiu lub życiu jest wykroczeniem, za które grozi mandat do 500 zł, a w skrajnych przypadkach nawet kara pozbawienia wolności. W upalny dzień temperatura wewnątrz pojazdu może wzrosnąć do 60 stopni Celsjusza w ciągu zaledwie kilkunastu minut, co prowadzi do udaru cieplnego i śmierci zwierzęcia.
Strażnicy miejscy przypominają, że nawet uchylone okna nie zapewniają wystarczającej cyrkulacji powietrza. Pies nie ma możliwości ochłodzenia organizmu, a brak wody przyspiesza odwodnienie. W takich sytuacjach świadkowie powinni niezwłocznie dzwonić na numer alarmowy 986 lub 112.
Jak reagować, gdy widzimy zwierzę w aucie?
- Sprawdź, czy pojazd jest zamknięty i czy zwierzę wykazuje oznaki przegrzania (zianie, apatia, ślinienie).
- Zadzwoń na straż miejską lub policję – podaj numer rejestracyjny i lokalizację.
- Jeśli sytuacja jest krytyczna, a zwierzę traci przytomność, możesz podjąć próbę wybicia szyby – ale tylko w ostateczności i w obecności świadków.
W Poznaniu podobne interwencje zdarzają się każdego lata. Tylko w ubiegłym roku strażnicy odebrali kilkadziesiąt zgłoszeń o zwierzętach pozostawionych w samochodach. Większość z nich kończy się pouczeniem, ale w przypadkach rażącego naruszenia przepisów sprawy trafiają do sądu.
Apel do mieszkańców
Ta sytuacja to ważna lekcja dla wszystkich kierowców. Nawet krótka wizyta w szpitalu czy sklepie może okazać się tragiczna w skutkach dla naszego pupila. Strażnicy apelują, aby nigdy nie zostawiać zwierząt w zaparkowanych pojazdach, nawet na kilka minut.
Jeśli widzisz podobną sytuację, nie bądź obojętny – jeden telefon może uratować życie. Warto też pamiętać, że za takie zachowanie grożą konsekwencje finansowe i prawne, a w skrajnych przypadkach – odpowiedzialność karna.
Informacje przekazała Straż Miejska w Poznaniu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!