Środa, 12 sierpnia 2026
Imieniny: Lech, Euzebia, Klara

Sztuczna inteligencja zamiast korepetycji? Sprawdzamy, czy to się opłaca i jakie niesie ryzyka

Reklamuj sie w tym artykule

Korepetycje w Polsce kosztują średnio 71,83 zł za godzinę, a w przypadku niektórych przedmiotów ceny przekraczają 100 zł za godzinę. W tym samym czasie sztuczna inteligencja dostępna jest praktycznie całą dobę i potrafi wyjaśniać działania matematyczne, pomagać w językach obcych czy przygotowywać ćwiczenia. Coraz więcej rodziców zastanawia się, czy AI może być realną alternatywą dla płatnych lekcji. Sprawdzamy, co na ten temat mówią eksperci i na co uważać.

AI w nauce – moda czy codzienność?

Z danych NASK wynika, że 70% nastolatków korzysta już ze sztucznej inteligencji. Część z nich używa jej do nauki i odrabiania prac domowych. To nie jest już nowinka technologiczna, ale element codziennego życia młodych ludzi.

Dla rodzin, które nie chcą lub nie mogą wydawać dużych kwot na korepetycje, AI wydaje się naturalnym rozwiązaniem. Pomoc jest dostępna o każdej porze, bez konieczności umawiania się i bez opłat za godziny. Wystarczy smartfon, tablet czy komputer z dostępem do internetu.

Ryzyko: gotowe odpowiedzi zamiast zrozumienia

Eksperci zwracają jednak uwagę na poważne zagrożenie. Chatboty często podają gotowe rozwiązanie, a dziecko może je po prostu przepisać, nie rozumiejąc, skąd się wzięło. W ten sposób nauka staje się iluzją – uczeń nie ćwiczy myślenia, tylko kopiuje odpowiedź.

Beniamin Szczepankiewicz z ESET podkreśla, że dobry cyfrowy korepetytor prowadzi ucznia do odpowiedzi, a nie wykonuje pracy za niego. Chodzi o to, by AI zadawało pytania, dawało wskazówki i prowadziło dziecko do rozwiązania, a nie wyręczało go w myśleniu.

AI potrafi się mylić – i to przekonująco

Kolejnym problemem jest to, że sztuczna inteligencja może podawać błędne informacje, ale robi to w bardzo pewnym tonie. Dziecku trudno rozpoznać, że odpowiedź AI jest nieprawdziwa, bo brzmi ona przekonująco. Pewny ton nie oznacza jednak prawdy.

Dlatego tak ważne jest, aby uczyć dzieci weryfikowania informacji. Jeśli AI poda jakąś odpowiedź, warto sprawdzić ją w podręczniku, w innych źródłach lub zapytać nauczyciela. To nawyk, który uchroni przed zapamiętaniem błędnych treści.

Nauczyciel vs. technologia – kto wygrywa?

Eksperci są zgodni: sztuczna inteligencja powinna być dodatkiem, a nie zastępcą nauczyciela. Nauczyciel widzi zmęczenie dziecka, brak motywacji, potrafi dostosować tłumaczenie do konkretnego ucznia. AI tego nie potrafi – działa według schematów, nie reaguje na emocje.

Z drugiej strony AI świetnie sprawdza się w szybkich przykładach, wyjaśnieniach i powtórkach. Może być niezastąpionym narzędziem do ćwiczeń, gdy dziecko potrzebuje wielu podobnych zadań do przećwiczenia. Najlepsze efekty daje połączenie nauczyciela i technologii – człowiek prowadzi, a AI wspiera.

Prywatność – o czym muszą pamiętać rodzice

Korzystanie z AI wiąże się też z ryzykiem prywatności. Dane, które dziecko wpisuje do chatbota, mogą być przechowywane i wykorzystywane przez twórców narzędzia. Dlatego obowiązuje prosta zasada: nie podawać AI danych, których nie podalibyśmy obcej osobie.

Zakazane jest wpisywanie nazwiska, adresu, numeru telefonu, haseł, danych logowania czy nazwy szkoły dziecka. Rodzice powinni porozmawiać z dziećmi o tych zasadach, zanim pozwolą im korzystać z AI do nauki. To tak samo ważne, jak uczenie bezpieczeństwa w internecie.

Co to oznacza dla naszego miasta?

W naszym mieście, gdzie wiele rodzin szuka oszczędności, AI może być ciekawą alternatywą dla drogich korepetycji. Jednak bez odpowiedniej kontroli i edukacji cyfrowej może przynieść więcej szkody niż pożytku. Warto, aby rodzice i nauczyciele rozmawiali z dziećmi o tym, jak mądrze korzystać z nowych technologii.

AI tłumaczy, pyta, ćwiczy i pomaga w powtórkach – to ogromny potencjał. Ale nie powinna być maszyną do odrabiania lekcji. Kluczem jest rozsądne korzystanie z pomocą dorosłych, którzy pokierują dzieckiem i nauczą je krytycznego myślenia.

Co dalej?

Rodzice, zanim zdecydują się na rezygnację z korepetycji na rzecz AI, powinni przetestować różne narzędzia i sprawdzić, jak ich dziecko reaguje na taką formę nauki. Warto też ustalić zasady korzystania z AI – kiedy można z niej korzystać, a kiedy lepiej poprosić o pomoc nauczyciela.

Technologia nie zastąpi relacji międzyludzkich i indywidualnego podejścia, ale może być świetnym wsparciem. Jeśli nauczymy dzieci korzystać z AI mądrze, zyskają narzędzie, które będzie im służyć przez całe życie. A to inwestycja, która zwraca się szybciej niż niejedna godzina korepetycji.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Doświadczony naczelny z 22-letnim stażem, pilnuje wiarygodności i tempa lokalnych newsów.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!