Środa, 12 sierpnia 2026
Imieniny: Lech, Euzebia, Klara

Nocna akcja strażaków w Wolsztynie. Pies utknął na moczarach, na pomoc ruszyli ratownicy

Reklamuj sie w tym artykule

W nocy z wtorku na środę strażacy z Wolsztyna przeprowadzili nietypową, ale skuteczną akcję ratunkową. Na moczarach utknął pies, którego szczekanie usłyszał przypadkowy mężczyzna. Dzięki jego czujności i szybkiej reakcji służb, zwierzę wróciło na suchy ląd bez obrażeń.

Zgłoszenie w środku nocy

Do dyżurnego KP PSP w Wolsztynie zgłoszenie wpłynęło 12 sierpnia 2026 r. o godzinie 18:06. Mężczyzna, który zadzwonił na numer alarmowy, poinformował, że w okolicy moczarów słychać szczekanie psa. Jak się okazało, zwierzę utknęło w trudno dostępnym, podmokłym terenie i nie było w stanie samodzielnie się wydostać.

Na miejsce natychmiast skierowano zastęp strażaków. Ratownicy musieli działać ostrożnie, ponieważ moczary stanowią zagrożenie nie tylko dla zwierząt, ale także dla ludzi. Teren był grząski i nieprzewidywalny, dlatego kluczowe było odpowiednie zabezpieczenie akcji.

Lina ratownicza i sprawna akcja

Strażacy z KP PSP w Wolsztynie najpierw przeprowadzili rozpoznanie, aby ocenić sytuację i wybrać najbezpieczniejszą drogę dotarcia do psa. Następnie użyli liny ratowniczej, która pozwoliła im bezpiecznie zbliżyć się do zwierzęcia i wydostać je z moczarów.

Jak przekazał portal Służby Alarmowe 112, strażacy zabezpieczyli teren i użyli liny ratowniczej, aby dotrzeć do psa i go wydostać. Cała operacja przebiegła sprawnie, a pies nie odniósł obrażeń. Zwierzę po wydostaniu na brzeg mogło wrócić do właściciela lub zostało przekazane pod opiekę – portal nie podał jednak dalszych losów czworonoga.

Czujność mieszkańca – klucz do sukcesu

Portal Służby Alarmowe 112 zwrócił uwagę na postawę zgłaszającego. To właśnie dzięki jego czujności i szybkiej reakcji pies otrzymał pomoc na czas. Gdyby nie usłyszał szczekania i nie powiadomił służb, zwierzę mogło spędzić na moczarach znacznie więcej czasu, a jego życie byłoby zagrożone.

Ta sytuacja pokazuje, jak ważne jest reagowanie na sygnały świadczące o tym, że ktoś lub coś potrzebuje pomocy. Często to właśnie przypadkowy przechodzień, który nie przejdzie obojętnie, daje szansę na szczęśliwe zakończenie.

Lekcja dla mieszkańców

Choć akcja zakończyła się sukcesem, warto pamiętać, że moczary i podmokłe tereny bywają zdradliwe. Zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Strażacy apelują o ostrożność w takich miejscach, a także o to, by nie bagatelizować żadnych sygnałów mogących świadczyć o zagrożeniu.

Dzięki współpracy mieszkańca i służb ratowniczych udało się uniknąć tragedii. To dobra wiadomość dla całej społeczności Wolsztyna – pokazuje, że mamy czujnych i odpowiedzialnych mieszkańców oraz sprawnych strażaków, którzy są gotowi pomóc o każdej porze.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Doświadczony naczelny z 22-letnim stażem, pilnuje wiarygodności i tempa lokalnych newsów.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!