Poniedziałek, 27 lipca 2026
Imieniny: Natalia, Aureliusz, Rudolf

19-letni kot skradziony sprzed domu w Poznaniu. Właściciel apeluje o pomoc

Reklamuj sie w tym artykule

W biały dzień, sprzed własnej posesji przy ul. Kościańskiej 17 w Poznaniu, zniknął 19-letni kot. Właściciel nie ma wątpliwości – to było zaplanowane porwanie. Na nagraniu z kamer widać dwie kobiety, które przyszły z transporterem i bez żadnej próby kontaktu z domownikami zabrały zwierzę. Dla starszego pana, który opiekuje się kotem od dwóch dekad, liczy się każda godzina.

Porwanie w biały dzień – szczegóły zdarzenia

Do zdarzenia doszło 22 lipca około godziny 16:00. Jak relacjonuje właściciel, domownicy przebywali wówczas w budynku. Kobiety nie zadzwoniły domofonem, nie zapukały – od razu zabrały kota, który akurat przebywał przed posesją. Na nagraniu z kamer widać, że były przygotowane: miały ze sobą transporter. Właściciel podkreśla, że to nie pierwszy taki incydent – w tym roku już raz udało się udaremnić podobną próbę.

Sprawa została zgłoszona na policję, jednak na razie brak informacji o zatrzymaniu sprawczyń. Właściciel apeluje do mieszkańców Poznania o czujność i pomoc w namierzeniu kobiet. Każda, nawet najmniejsza wskazówka może pomóc w odnalezieniu zwierzęcia.

Podeszły wiek i wyjątkowa więź – historia kota

Kot ma 19 lat – to wiek, który u kotów odpowiada ludzkiej starości. Przez całe życie mieszkał przy ul. Kościańskiej, znał każdy zakamarek podwórka, każdego domownika. Właściciel opisuje go jako wiernego towarzysza, który codziennie czekał na powrót dzieci ze szkoły i dorosłych z pracy. Jego znak szczególny to bardzo krótki ogonek – to cecha, która może pomóc w identyfikacji.

Dla właściciela to nie tylko zwierzę – to członek rodziny. „Liczy się czas, bo kot jest wiekowy i miał dożyć swoich dni tam, gdzie spędził całe swoje życie” – mówi w rozmowie z nami. Każdy dzień bez niego to niepokój i obawa o jego zdrowie, zwłaszcza w kontekście nagłej zmiany otoczenia.

Apel o pomoc – co może zrobić społeczność?

Właściciel prosi wszystkich mieszkańców Poznania, a szczególnie tych z okolic ul. Kościańskiej, o sprawdzenie nagrań z prywatnych kamer, monitoringów sąsiedzkich oraz o zwrócenie uwagi na osoby, które mogłyby przewozić kota w transporterze. Informacje można przekazywać pod numerem 693 140 803 – każda wskazówka może okazać się kluczowa.

Te dwie kobiety przyszły przygotowane do zabrania mego kota, wyposażone w transporter. Nawet nie spróbowały zadzwonić domofonem – to było bezczelne porwanie.

Właściciel kota

Właściciel zapowiada również, że sprawa trafi na policję – jeśli sprawczynie zostaną zidentyfikowane, grozi im odpowiedzialność karna za kradzież zwierzęcia. W międzyczasie apeluje o rozwagę: nie każde zabranie zwierzęcia z ulicy to akt dobroci – czasem to po prostu kradzież, która łamie serce starszemu człowiekowi.

Sprawa poruszyła lokalną społeczność – mieszkańcy osiedla dyskutują o niej w mediach społecznościowych, a niektórzy deklarują pomoc w poszukiwaniach. Dla poznaniaków to nie tylko historia jednego kota, ale też przykład problemu, z którym coraz częściej mierzą się właściciele zwierząt: nieuzasadnione interwencje osób podszywających się pod opiekunów zwierząt.

Na razie trwają poszukiwania. Właściciel nie traci nadziei, że kot wróci do domu. Każdy, kto widział coś podejrzanego w rejonie ul. Kościańskiej w godzinach popołudniowych 22 lipca, proszony jest o kontakt. Źródłem informacji jest właściciel kota, który zgłosił sprawę naszej redakcji.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Agnieszka Jurewicz

Reporterka z 11-letnim doświadczeniem, opisuje ludzi i kulturę Poznania z uważnością.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!