Przełom w sprawie obwodnicy Kalisza. Budowa trasy Ostrów - Konin wchodzi w nowy etap
W sprawie obwodnicy Kalisza nastąpił długo wyczekiwany przełom, a to oznacza, że inwestycja na trasie Ostrów Wielkopolski - Kalisz - Konin może wreszcie ruszyć bez kolejnych formalnych przeszkód. Całe połączenie ma mieć blisko 70 kilometrów i stworzy zupełnie nowy układ drogowy w południowej części Wielkopolski.
Najważniejsza informacja dotyczy ostatniego, brakującego odcinka między Kokaninem a Biskupicami Ołobocznymi. To właśnie ten fragment przez długi czas blokował pełne domknięcie przedsięwzięcia, mimo że dla pozostałych części trasy podpisano już wcześniej umowy. Teraz procedura odwoławcza została zakończona, a podpis pod ostatnim kontraktem ma pojawić się we wrześniu.
Obwodnica Kalisza po latach oczekiwania
Planowana droga ma przebiegać od Ostrowa Wielkopolskiego przez okolice Kalisza aż do Konina. Kierowcy mają korzystać z dwóch pasów w każdym kierunku, co znacząco zwiększy przepustowość trasy i zmieni sposób przemieszczania się po regionie. W praktyce będzie to jedna z najważniejszych inwestycji drogowych w tej części kraju.
Znaczenie projektu wykracza poza samą obwodnicę Kalisza. Nowa droga ma połączyć trasę S8 na południu z A2 na północy, tworząc spójny korytarz komunikacyjny. To rozwiązanie ma ułatwić zarówno ruch lokalny, jak i przejazdy tranzytowe przez południową Wielkopolskę.
Co już jest ustalone, a co dopiero przed podpisem
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Poznaniu ma już zawarte umowy na cztery odcinki inwestycji: Ostrów Wlkp. - Biskupice Ołoboczne, Kokanin - Zbiersk, Konin - Rychwał oraz Rychwał - Zbiersk. Przez dłuższy czas nie można było jednak sfinalizować najważniejszego fragmentu wokół Kalisza, czyli odcinka Kokanin - Biskupice Ołoboczne.
Przetarg został rozstrzygnięty w maju, ale podpisanie umowy przeciągały protesty zgłaszane przez konkurencyjne firmy. Dopiero teraz ta ścieżka formalna dobiegła końca. Ostatni kontrakt ma objąć firmę Mirbud i opiewać na około 700 mln złotych.
Jakie etapy obejmuje inwestycja
Całe przedsięwzięcie składa się z kilku odcinków, które mają stworzyć jednolitą trasę między Ostrowem Wielkopolskim a Koninem. Harmonogram zakłada stopniowe domykanie kolejnych fragmentów, a końcowy efekt ma być odczuwalny dla całego regionu.
- Ostrów Wlkp. - Biskupice Ołoboczne
- Kokanin - Biskupice Ołoboczne
- Kokanin - Zbiersk
- Konin - Rychwał
- Rychwał - Zbiersk
Jeżeli nie pojawią się kolejne opóźnienia, cała trasa Ostrów - Konin ma być gotowa do 2030 roku. To właśnie ten termin wyznacza dziś perspektywę dla kierowców i mieszkańców miejscowości leżących na trasie przyszłej drogi.
Dlaczego ta inwestycja jest ważna dla regionu
Dla lokalnej społeczności to nie tylko kolejna droga w planach, ale przede wszystkim realna szansa na odciążenie ruchu przez miejscowości położone między Ostrowem Wielkopolskim, Kaliszem i Koninem. Taka inwestycja zwykle oznacza mniej samochodów przejeżdżających przez centra miast i większy komfort codziennych dojazdów.
Znaczenie ma też skala przedsięwzięcia. Połączenie dwóch dużych tras krajowych może poprawić dostępność komunikacyjną całego obszaru, co jest istotne zarówno dla mieszkańców, jak i dla kierowców przejeżdżających przez południe Wielkopolski.
Co dalej z budową
Najbliższy krok to podpisanie ostatniej umowy we wrześniu i domknięcie formalności związanych z odcinkiem wokół Kalisza. Jeśli to się uda, inwestycja będzie mogła wejść w kolejny etap realizacji zgodnie z planem GDDKiA.
Na obecnym etapie kluczowe pozostaje utrzymanie harmonogramu. Przy obecnych założeniach mieszkańcy regionu mają zobaczyć efekt całego przedsięwzięcia najpóźniej do 2030 roku. Informacje przekazała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Poznaniu.
Ostatnia umowa z wykonawcą, firmą Mirbud, ma zostać podpisana we wrześniu.
Gazeta Wyborcza
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!