Środa, 22 lipca 2026
Imieniny: Maria, Magdalena, Bolesław

Skąd w hymnie Polski wziął się Poznań? Ta opowieść ma zaskakujące wielkopolskie tło

Reklamuj sie w tym artykule

Dlaczego w jednej z najważniejszych polskich pieśni pojawia się właśnie Poznań? Odpowiedź prowadzi przez lipiec 1797, Włochy, Wielkopolskę i osobiste losy Józefa Wybickiego, które splatają się z historią „Mazurka Dąbrowskiego”.

Początek pieśni, która miała podnosić na duchu

Historycy przypominają, że utwór, który z czasem stał się hymnem Rzeczypospolitej, narodził się jako „Pieśń Legionów Polskich”. Powstał we Włoszech, a jego pierwotnym zadaniem nie było budowanie państwowego ceremoniału, lecz dodawanie otuchy żołnierzom walczącym u boku Jana Henryka Dąbrowskiego.

Tekst miał być prosty, czytelny i bliski zwykłym legionistom, w dużej mierze wywodzącym się z chłopskich rodzin. Melodia oparta na ludowym mazurku wzmacniała ten przekaz i sprawiała, że pieśń łatwo zapadała w pamięć. Właśnie dlatego zyskała znaczenie wykraczające daleko poza wojskowy kontekst.

Dlaczego pojawia się Poznań i co oznacza ten wers

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych fragmentów utworu jest wers:

„Jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze…”

prof. Rafał Dobek z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
Odwołanie do Stefana Czarnieckiego nie jest przypadkowe. Jak wyjaśnia prof. Rafał Dobek z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, chodzi o wydarzenia z XVII wieku, kiedy hetman wracał z wyprawy do Danii, by ponownie stanąć do walki podczas potopu szwedzkiego.

Dla Józefa Wybickiego był to symbol powrotu do ojczyzny. W realiach końca XVIII wieku szczególnie mocno wybrzmiewał on w Wielkopolsce, która znajdowała się wtedy pod zaborem pruskim. Poznań stawał się więc znakiem utraconej Polski, do której trzeba wrócić i o którą trzeba walczyć.

Wielkopolski ślad w życiu Józefa Wybickiego

Wybór Poznania nie był wyłącznie literackim zabiegiem. Badacze zwracają uwagę, że Józef Wybicki miał z Wielkopolską bardzo bliski, także osobisty związek. W Berlinie poznał Kunegundę Drwęską, swoją pierwszą żonę, pochodzącą właśnie z tego regionu. Ich małżeństwo wzbudzało wówczas duże emocje, bo była od niego starsza o 17 lat.

Po ślubie para zamieszkała w Margoninie, ale wspólne życie trwało krótko - niespełna 2 lata. Kunegunda zmarła w ciąży, a Wybicki został sam. Historycy nie przesądzają, że ten dramat bezpośrednio wpłynął na obecność Poznania w pieśni, ale podkreślają, że autor zachował do Wielkopolski wyjątkowy sentyment. Później osiadł w Manieczkach pod Śremem, które stały się jego domem po latach podróży po Europie.

Przyjaźń, polityka i wspólne doświadczenie z Włochami

Ogromną rolę w powstaniu utworu odegrała również znajomość Wybickiego z generałem Janem Henrykiem Dąbrowskim. Obaj znali się od dawna i utrzymywali bliskie relacje jeszcze przed utworzeniem Legionów Polskich. To właśnie podczas spotkania we Włoszech, w drugiej połowie lipca 1797 roku, narodziła się pieśń, która z czasem stała się jednym z najważniejszych znaków polskiej państwowości.

Jak zauważa historyk Andrea Mariani z UAM, „Mazurek Dąbrowskiego” pokazuje także bliskość polsko-włoskich doświadczeń. W czasach, gdy oba narody walczyły o wolność, wspólnota losów przekładała się na wzajemną sympatię i znajdowała odbicie również w kulturze.

„Mazurek Dąbrowskiego” jest także świadectwem bliskich relacji polsko-włoskich.

Andrea Mariani, historyk z UAM

Co Poznań mówi dziś mieszkańcom regionu

Ta historia ma znaczenie nie tylko dla miłośników dziejów hymnu. Dla lokalnej społeczności pokazuje, że Poznań i cała Wielkopolska są trwale wpisane w narodową pamięć - nie jako tło, lecz jako miejsce, w którym symbolicznie spotykają się biografia Wybickiego, losy Dąbrowskiego i historia polskiej walki o wolność.

To także przypomnienie, że w regionalnych archiwach, miejscach pamięci i szkolnej edukacji kryją się opowieści, które pomagają lepiej rozumieć polską tożsamość. W tym przypadku ważny jest nie tylko sam wers hymnu, lecz także to, co za nim stoi: powrót do ojczyzny, więź z Wielkopolską i pamięć o ludziach, którzy tworzyli fundamenty nowoczesnego państwa.

Poznań jako miejsce pamięci o hymnie

Związki autora pieśni z Wielkopolską nie skończyły się wraz z jego śmiercią. Józef Wybicki spoczywa w Krypcie Zasłużonych Wielkopolan w podziemiach kościoła św. Wojciecha w Poznaniu. Leży tam obok serca Jana Henryka Dąbrowskiego, a więc człowieka, którego nazwisko na zawsze weszło do tytułu narodowej pieśni.

To właśnie w Poznaniu odnaleziono też najstarszy zachowany w całości rękopis nut „Mazurka Dąbrowskiego”, pochodzący z 1821 roku. Dla badaczy to kolejny dowód, że miasto odegrało w historii hymnu rolę znacznie większą, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Informacje przekazał Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Agnieszka Jurewicz

Reporterka z 11-letnim doświadczeniem, opisuje ludzi i kulturę Poznania z uważnością.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!